Grałem w CoH i w Man Of War. Dlaczego Man of War jest lepsze od CoH?
1. Każda jednostka ma własny ekwipunek, naboje itp. Czołgi dodatkowo mają jeszcze paliwo
2. System zniszczeń czołgu jest o wiele bardziej rozbudowany niż w CoH.
3. Można przejmować wrogie pojazdy - w CoH nie ma takiej opcji.
4. Można wchodzić do budynków, ale wchodzić, to znaczy wchodzić i poruszać jednostkami wewnątrz budynku, a nie jak w CoH po prostu kliknąć raz, a oni sami się rozstawiają. W Man of War w jednym budynku mogą siedzieć dwie strony konfliktu i napieprzać się po pokojach.
5. System zniszczeń budynków jest również o wiele lepszy. Taki Dom nie ma paska życia. Jebniesz mu w dach, to się dach zapadnie, jebniesz mu w ścianę, to się ściana rozleci. Często jedyną drogą ucieczki z miejsca pod silnym ostrzałem, jest zrobienie dodatkowych drzwi przy pomocy granatu :x
6. Załoga pojazdów może wchodzić i wychodzić z nich, a załogę może pełnić każda jednostka.
7. Jak zginie Ci żołnierz, to zginął. Nie ma ucieczki do bazy i robienia sobie nowych. (Chyba, że Twoja inna jednostka ma morfinę, wtedy może podnieść rannego żołnierza) W niektórych misjach możesz przyzwać posiłki, ale to tylko w niektórych, a tak to dysponujesz tym co masz (ewentualnie można podpieprzyć jakiś czołg szwabom :x)
8. Celowanie! Coś bardzo przydatnego. Trzymając alt jesteś w stanie sam wycelować bronią/działem w dane miejsce i dokładny punkt. Oczywiście każda broń ma własny rozrzut. Mimo iż wycelowałeś działem w idealnie w punkt, to pocisk i tak może uderzyć obok, nad lub przed celem. Im większa odległość, tym mniejsza celność.
9. Człowiek to człowiek, nie ma tu takiego czegoś, ze zapieprzasz oddziałem przed lufą czołgu (znaczy możesz, ale przeważnie to się kończy nieciekawie ;x.)
10. Cztery strony konfliktu: Niemcy, Amerykanie, Brytole i Ruscy.