[siły]
Kilku Rangersów, żołnierze szturmowi raczej.
Kilku Specnazowiczów, jeden z nich MUSI być cichym zabójcą/snajperem
[zasady specjalne]
w tym scenariuszu, jak ktoś dostanie to schodzi do końca jednej części.
ZSRR, 13 kwietnia 2003r.
Doszło do Wojny między USA a ZSRR. Mały oddział Rangersów miał wykonc krótka , prostą, ale ważną misję w samym sercu związku- na przedmieściach Moskwy. Tam bowiem miały składować się zamaskowane główne składy broni. Żołnierze zostali zrzuceni w samym sercu lasu. Ich zadaniem było zlokaliowanie skłądu- resztę miała za nich zrobić armia. PO udanym zadaniu, oddział udał sie na umówione miejsce przylotu śmigłowca. Ten jednak nie przybywał. Nie dało się w jakikolwiek sposób połoczyć z załogą śmigłowca. Gdy Rangersi już zorientowali się że coś jest nie tak, pada strzał.
[cele]
Rangersi: Przetrwać w składzie w któym może brakować 4 osób, zabić co najmniej 6-ciu
Specnaz: Nie wypuścić ich z polanki przez 15min.
---
Rangerom udało sie w końcu wyrwać z "opieki" Specnazu, i do tego połączyć się z bazą 20 km z tąd. Dowiadują się, że około 2km z tąd jest budka telefoniczna. Gdy głos w słuchawce podawał dokładne dane, słuchawka przystałą nadawać. "Shit"- zaklął jeden z żołnierzy. Nagle coś zaszeleściło w krzaczorach. Specnaz już wie, o próbach rangersów.
[cele]
Rangersi: dojśc do budki w składzie przynajmniej 2 osób.
Specnaz: nie dopuścić do wygranej Rangersów (wybić do dna)
---
Rangersi doszli do telefonu, skontaktowali się ze śmigłowcem. Będzie lada chwila (30min, 1h to zależy od Was)
[cele]
Rangersi: W chwile przlylotu śmigłowca być przynajmniej 50-oma % na miejscu
Specnaz: Nie dopuścić do tego.