Witam w tym temacie mogę się wypowiedzeń jako osoba która uczestniczyła w rozgrywkach z kumplem chorym na cukrzyce.
Sprawa wyglądała tak: prowadziłem drużynę w ZS"Strzelec" (szkolenia, wypady w teren strzelanki itp.) jeden z członków miał cukrzyce, umowy z nim była prosta, jeżeli coś się dzieje od razu się zgłasza i nie gra bohatera. Wszystko co z tym związane robił sam, często nawet nie zauważaliśmy że badał cukier czy się kuł. Jako osoba odpowiedzialna za grupę zawsze miałem przy sobie w apteczce dodatkowe zastrzyki, wyjaśnił mi co i jak mam robić jakby coś się działo. Działał z nami rok i nie było najmniejszych problemów.
Bez problemu możesz brać udział w spotkaniach ASG, ale dobrym pomysłem było by jakbyś się dogadał z jakimś kumplem żeby w razie W wiedział co się dzieje i co zrobić. To na pewno nie powód żeby rezygnować z pasji.