Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

drozdek96

Użytkownik
  • Posts

    134
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

drozdek96's Achievements

  1. Owszem, ale plan zapasowy (troszkę jebankowy) był taki, że pilot się respi co 20min, co pozwalałoby na ciągłą wymianę ognia przy większej ilości graczy i utrzymanie tempa rozgrywki :D Wybacz jeśli mało przejrzyście opisałem ten scenariusz, spieszyłem się :)
  2. Ma sens, jezeli rozgrywka sie przedluza, co rzadko kiedy sie dzieje, jest raczej dynamicznie :) wczoraj ani razu pilot nie byl na respie, mozna wyciac ten fragment
  3. Witam, ostatnio środowisko z Gniezna przetestowało pewien scenariusz, który był miłą odskocznią od coniedzielnych jebanek. Co do scenariusza, oto krótki zarys: 1. Strony konfliktu - piloci - zestrzeleni ukrywają się w promieniu 30 metrów od miejsca zestrzelenia, resp po 20 minutach - QRF - jednostki specjalne mające za zadanie odszukać pilotów i doprowadzić ich do miejsca ewakuacji - OT - siły przechwytujące obrony terytorialnej mające za zadanie pojmać pilotów żywych (więcej zabawy, dłuższy scenariusz) lub martwych (rozwiązanie raczej jebankowe) PROPORCJA SIŁ P:QRF:OT JEST RÓWNA 1:2:3 2. Cele - piloci - przeżyć, dotrzeć do punktu ewakuacji wraz z QRF - QRF - uratować jak największą liczbę pilotów - OT - powstrzymać QRF, zaprowadzić pilotów na swojego respa 3. Zasady rozgrywki (PRZEWIDZIANY CZAS - 30 DO 60MIN) - każdy powinien mieć przy sobie bandaż lub kawałek białej szmaty, po trafieniu w inną część ciała niż głowa/klatka piersiowa kolega z drużyny może go obandażować lub trafiony schodzi na respa po max. 5 minutach od trafienia, przy trafieniu w klatkę piersiową/głowę trup na miejscu - respy: dla OT przy uzbieraniu się 2 osób wychodzą z respa, dla QRF 5 minut od momentu wejścia na resp, piloci nie respią się - do momentu dotarcia QRF do pilotów zestrzeleni mają do dyspozycji dowolną ilość broni krótkiej oraz jedną sztukę broni długiej z 2 pełnymi magazynkami low cap (lub odpowiednikiem ilości ~100 kulek), po zabezpieczeniu miejsca zestrzelenia mogą używać reszty swojego oporządzenia oraz amunicji - jeńcy nie mogą zostać rozbrojeni, mogą podejmować próbę ucieczki lub walczyć do końca, w niewoli nie używają replik - KAŻDY ZAPAMIĘTUJE/ZAPISUJE ILE RAZY ZOSTAŁ ZABITY! - kiedy nie ma już pilotów w polu (są martwi, doprowadzeni do punktu ewakuacji lub bazy przeciwnika) rozgrywka się kończy i nastepuje podliczenie punktów 4. Punktacja - QRF: doprowadzenie pilota do miejsca ewakuacji - 5 punktów, potwierdzone zabicie przez wrogiego gracza - 1 punkt - OT: doprowadzenie pilota do bazy - 5 punktów, zabicie pilota - 3 punkty, zabicie operejtora QRF - 1 punkt Scenariusz będzie do przetestowania, nigdy wcześniej nie próbowałem czegoś w tym stylu, liczę na dobrą frekwencję żeby chociaż tych 2 pilotów było (12 osób). Jutro opracuję mapkę z zaznaczonymi respami itd. Mapka terenu: http://imgur.com/itaC008 LEGENDA: Czarny - obszary, na których może ukrywać się pilot Żółty - strefa szczególnej ostrożności (mimo że poza terenem rozgrywki - możliwe, że dużo cywili będzie tam w ładny dzień Czerwony - granica rozgrywki Ciemnozielony - resp/baza OT Ciemnoniebieski - resp QRF/punkt ewakuacji Jest to tekst żywcem skopiowany z lokalnego forum. Rozgrywka przebiegła sprawnie, scenariusz rozegrany w 10 osób (1 pilot, 4 QRF, 5 OT) - na miejscu uprościliśmy punktację stosując jedynie zasadę punktu za zabicie/pojmanie pilota (OT) lub doprowadzenie go do bazy (QRF). Na miejscu okazało się, że teren jest zbyt rozległy na tylu graczy aby się po nim szukać i utrzymywać kontakt ogniowy, więc wprowadziliśmy zasadę, że QRF po doprowadzeniu pilota do respa ma za zadanie bronić go 10 minut. Byłem w roli pilota, przyznaję że dawno tyle zabawy nie sprawiło mi bieganie z klamką na udzie i plecakiem na plecach i krycie się w rowach oraz koronach drzew - ciekawa odskocznia od biegania w pasoszelkach, obładowany magazynkami :icon_biggrin: Ten scenariusz zapewnia dużo zabawy nawet w mniejszą ilość osób, a kiedy jest więcej ludzi robi się znacznie ciekawiej, szczególnie na takim terenie jak las w Cielimowie. Polecam każdemu wypróbować, można również scenariusz urozmaicić odzyskaniem czarnej skrzynki (walizka) za dodatkowy punkt itp. :icon_wink: / połączłem Twoje dwa posty w jeden, żeby się lepiej czytało 'guzio' /
  4. Baribal chyba sobie zyczy za szelki 30zl o ile sie nie myle ;)
  5. Shitstormy były o pas PT3, szelki sa spoko :D Co do tematu - proponuje mini/micro chest riga (zobacz na oferte RedRiver, PSTG oraz SAGEAR) i do tego plecak (max 20l, zeby sylwetka byla nadal nierozpoznawalna), na ktory rowniez zapodaj siatke ghillie i bedzie ok.
  6. Sa bardziej w razie koniecznosci, czasem ratuja tylek podczas dluzszej strzelanki bez przerwy na doladowanie magow.
  7. Pochwalę się moją konfiguracją :) (wybaczcie jakość zdjęcia) Baza to pas customowy (wewnętrzny + rękaw) produkcji pl0m3na oraz szelki ST-2 od MIWO Praszki. Szpej, kolejno od lewej: - Serpa wraz z Berettą M9 od KWA/KSC (z 2005 roku replika podobno) - kieszeń KH1 od SAGEAR (moskitiera i czerwona szmata, w przyszłości bandaże, woda utleniona itp.) - ładownica na manierkę od PSTG - cargo od PSTG (narzędzia, baton, izolka, inne pierdoły) a na nim pouch 3x40mm od 75tactical.de (na speedloadery, używam low-capów i czasem ratują tyłek) - przemalowana ładownica MTP kontrakt na 3 STANAGi (noszę tam granaty, grimlock dla pewnego chwytu podczas otwierania 'po omacku', malowanie farbą FOSCO Mud Brown okazało się za jasne i trzeba będzie poprawić) - nóz Mora Companion ze stali nierdzewnej (+ lanyard z paracordu) - ładownica 2x1 M4 od MIWO P - pojedyncza ładownica shingle a na niej kolejna 2x1 (obie od MIWO P) - do obu ładownic na magi przyczepiona mała torba zrzutowa produkcji GFC (za 13.50zł to żal było nie kupić), delikatnie machnięta farbą W razie potrzeb wkomponowuje jeszcze cargo M.R.E, małe cargo zapinane na klamrę lub nadupnik (niestety wszystko w fińskiej zieleni, także też do przemalowania) produkcji MIWO. Jakieś sugestie, pytania? :P
  8. Mi tez PT3 leżał, kupiłem pas taktyczny produkcji pl0m3na. Serio, niebo a ziemia, chociaż produkt MIWO był nie do zdarcia (po 4 latach użytkowania tylko niektóre taśmy delikatnie wyjaśniały).
  9. Poliester jeszcze bardziej się świeci od cordury, chociaż zależy też dużo od producenta materiału.
  10. Albo i lepiej LC-3, ale to już chyba kwestia osobistych preferencji ;)
  11. Pracowałem w Rowach robiąc zapiekanki przez 1,5 miesiąca (sporo wspomnień, genialna przygoda) i czasem żywili się u mnie tamtejsi airsoftowcy-obozowicze, którzy ZAWSZE byli zadowoleni ze strzelanek organizowanych przez wychowawców. Wydawało się to dobą rekomendacją, ale poszukaj jeszcze innych opinii.
  12. Mama wydała mój egzemplarz jak byłem na dłużej poza domem. Boli do teraz :/
  13. Co do SAGEAR - ciekawe jak ich pas ma szelki zrobione, czy to ma jakiś sens (LPT dedykowane dla taktycznych fotografów jest :P) PS. Jakość szycia mają w porządku, ale na minus idzie obsługa (czekałem za kieszenią KH1 miesiąc, bo nie dość, że najpierw krzywo uszyli, to jeszcze stwierdzili że sprzęt lecący na Ukrainę ma priorytet).
  14. W Cytadeli ASG maja wszystkiego po trochu, od Dalekoego Wschodu po szpej rosyjski oraz MIWO.
×
×
  • Create New...