Zacznę może od tego, że powiem dzień dobry, mój pierwszy post na forum po długim czasie lektury. Mam nadzieje że w dobrym dziale umieściłem. Do rzeczy mówiąc, zaobserwowałem ostatnio pewne zachowanie lunety, którego moim chłopskim rozumem nie potrafię rozgryźć. Mianowicie, po założeniu jej i rączki transportowej na replikę w sposób pokazany na zdjęciu dało się zupełnie bez problemu celować. Luneta i rączka nie leżą do końca w jednej osi, ale to są różnice rzędu pół do całego milimetra. Luneta ma powiększenie 3x. No a moja prośba jest taka, żeby mi ktoś łopatologicznie wytłumaczył jak to jest możliwe.
http://img213.imageshack.us/img213/5440/27012011056.jpg
PS
Uprzedzając ewentualne pytania, nie, nie chodzę tak na strzelanki a to plastikowe naczynie to nie resztki kolacji, tylko prototyp baterii kapuściano-polimerowej :P