gewer, zależy na jakim obozie byłeś. Ja byłem na militarce, paintballu i airsofcie i na tym ostatnim było więcej taktyki, niż na tych pozostałych. Inna sprawa, że tam jedzie się dla atmosfery i wspaniałych ludzi, a niekoniecznie dla wiedzy jako takiej. Racja, jest sporo dzieciaków i to ogranicza możliwości instruktorów. Niedawno jednak dostałem katalog z ofertami Almaturu na ten sezon, jak co pół roku, i widzę, że powstał osobny obóz dla dzieciaków w wieku 9-13 lat, więc może nie będzie tak źle. Z kilkoma osobami, które poznałem na tych obozach wciąż utrzymuję kontakt, nawet czasem się spotykamy. ;)
Na airsofcie są 4 strzelanki kilkugodzinne (3 w lesie i 1. w budynku) z ASG i jedna strzelanka paintballowa (bleh!) na polanie. Ale i tak najlepsze jest pod koniec - wypad do lasu na 2 dni, budowa bazy, wykradnięcie flag. ;))
A ten 'facet' to Cezary Wilczyński - prowadzi(ł?) szkołę sztuk walki w pobliżu Warszawy. Jego profil na FB: link.
I bardziej polecam Mrzeżyno - raz, ze względu na kadrę, dwa, ze względu na urok miasteczka, trzy, ze względu na obecność morza - wakacje to wakacje i warto chociaż kilka razy przejść się po plaży.