mam fabryczną 135tke i jak dotąd trzyma mocno (zalane klejem, klejone w kilku sesjach)
----------------------------
ale do rzeczy! chciałem się pochwalić moim zestawem "mały modelarz" i amatorskimi przeróbkami AUGa:
1.
Ah te wspaniałe srebrne śruby z łbem ... nie ma ich! Przykręcona u góry jest szyna z G36 (oryginalnej do AUGa nigdzie nie mogłem zznaleźć, nawet za granicą), troszkę wystaje z przodu ale zdecydowałem się już jej nie szlifować bo efekt po malowaniu mógł by być gorszy. Zrobiłem to tak (za radą Roberta - dzięki!): użyłem gwintu naprawczego i zredukowałem światło otworów w upper reciverze do M6, i wkręciłem w skrajny otwór M6 inbusową z płaskim łbem. Drugi otwór na szynie od G36 jest niekoncentryczy z otworem na upper reciverze (jak to jest po polsku?), więc zamiast wiercić otwór i pogłębienie w szynie, nawierciłem gwint M5 na śrubę inbusową -obie M6 i M5 używają tego samego rozmiaru klucza.
2.
Przed i po wygłuszeniu. Cofnąłem ścianę cylindra oraz usunąłem fabryczną podkładkę gumową, a powstałe w ten sposób miejsce spożytkowałem podklejając (z obu stron!) TPE. Pudło rezonansowe obudowy oklejam kompozytem dociążająco ekranującym standartplasta, a wolne przestrzenie pianką o wysokiej gęstości (profilowane). Zastanawiam się jeszcze nad trwałym zasłonięciem atrap otworów wyrzutu łusek.
3.
Specjalna owijka samoprzylepna o zwojach wyprofilowanych bod budowę (mojej) dłoni. Zwiększa przyczepność, daje pewniejszy, wygodniejszy chwyt (akurat ją zakurzyłem na tym zdjęciu, w rzeczywistości ciężko jest ją dostrzec, najczęściej dopiero po wzięciu broni w dłoń)
OFC planuję jeszcze podłączenie lampek choinkowych i kalkowanie kanter strajka dla dodania fasonu :cool: