Witam, w marcu br. kupiłem używane AK74M firmy Boyi (bodajże RK02). Ostatnio miałem z nią problemy, więc oddałem replikę lokalnemu serwisantowi. Replika jest nasmarowana, zębatki wypodkładkowane. Jednak silnik znowu przestał reagować na spust. Po ściągnięciu chwytu pistoletowego zauważyłem, że styk przy silniku się ułamał. Zrobiłem prowizoryczną naprawę, wszystko było ok przez jedną strzelankę. Dzisiaj z nudów postanowiłem przestrzelić replikę. Ku mojej frustracji problem znowu powrócił. Rozkręciłem wszystko i przeprowadziłem naprawę na nowo. Niestety, nie dało to żadnych efektów. Po przystawieniu przewodu do silnika i naciśnięciu spustu poleciało kilka iskier. Następne próby już nic nie dały, silnik w ogóle przestał reagować.
I teraz moje pytanie brzmi: co mam z tym zrobić? Czy muszę wymienić całe okablowanie? Jest możliwość, że spalił mi się silnik (M120 high speed G&P)? Dodam również, że mam problem z selektorem, ale to chyba nie ma znaczenia.