Ja nie jestem zwolennikiem ukrywania "ryja" pod wieloma warstwami kominiarek, masek, hełmami, zbrojami, tarczami czy cholera wie czym jeszcze. Najczęściej latam z odsłoniętą twarzą, a jak dostane to trudno. Poboli i przestanie. Taki jest airsoft i chcąc się w niego bawić godzimy się na ewentualne urazy.
Boleśnie w twarz dostałem kilka razy i nie zniechęciło mnie to. Nawet strzał z 550fps z 30-40m w czoło. :wink: