Z tego co ja pamiętam, jak miało się osiemnaście lat, żyło z rodzicami (którzy opłacali rachunki i jeść dawali, więc te wydatki nam odchodziły), a przy tym się uczyło, to choćby na samych korkach z matematyki można było sobie dorobić.
Poza tym - ostatnio w którymś sklepie ASG Mausery z łuskami od boyi były w promocji za 360 zł.