Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

TanieMilitaria.pl

Użytkownik
  • Posts

    19
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by TanieMilitaria.pl

  1. Powtarzamy, nazwy nie są tak podobne, jak próbuje Pan to udowodnić. Zakładanie z góry naszej złej woli i tłumaczenie nam, co kierowało nami przez kilka stron wątku, jest niczym innym niż udowadnianiem nam swojej racji. Nie zgadzamy się w elementarnej kwestii, naszym zdaniem nie ma nic złego w używaniu nawet podobnej nazwy, zupełnie nic. Chyba, że robi się to celowo, by oszukiwać ludzi. My takiego celu nigdy nie mieliśmy. O czym świadczy jednak inna wymowa nazw, zupełnie inne opakowania, a także proces powstawania nazwy, jak opisał Blacha. Doradzamy na drugi raz tak łatwo się nie poddawać, w końcu nawet specjalista może źle usłyszeć, czy odczytać inaczej intencję osoby próbującej zakupić towar. Ja przykładowo, gdy mnie ktoś poprawia, to powtarzam mu kilka razy nazwę, by się upewnić, że o tym samym mówimy. Pierwszym zdaniem twierdzimy, że każdy ma prawo do błędu. Znów Pan przeinacza nasze wypowiedzi. Po co? Skończmy z sofistyką. Jeśli dalej będzie Pan w ten sposób manipulował naszymi słowami, to reszta dyskusji nie ma sensu. Postronni sobie sami ocenią ten nasz dialog. Co do high precision, to ten napis był wzorowany na innych kulkach z tego przedziału, które również nie są przeznaczone do luf precyzyjnych. Opakowania są skrajnie inne. Ja rozumiem, że będąc laikiem, można pomylić dużego fiata z polonezem, bo ma taki sam kolor i cztery koła. Ale nie przesadzajmy, są granice podobieństw. Stosując Pana skalę, azjaci to tacy mniejsi afroamerykanie. Ważna jest tu kwestia celowości, bo od początku założył Pan i dalej zakłada, że było to celowe z naszej strony. Na jakiej podstawie? wciąż nie wiemy. Do uszkodzenia repliki mogło dojść z różnych przyczyn, opisaliśmy je już, ale powtórzymy, kulki, stan lufy, próby oddawania strzału na zaciętej replice, brak upewnienia się, że dana amunicja pasuje, brak informacji od osoby tuningującej, że to bardzo istotna kwestia, jaką amunicje się dobierze. Doradzamy patrzeć na całość. Szerszy obraz więcej mówi. Znów zarzuca nam Pan działania, których nie wykonaliśmy. Nie wzywaliśmy posiłków. Byłoby fajnie, gdyby skończył Pan wreszcie przypisywać nam swoje domysły. Dyskusja z Panem przypomina bardziej monolog, wybiera Pan sobie z naszych wypowiedzi rzeczy, na które chce odpowiedzieć, pomijając resztę naszych argumentów. To jeszcze można znieść, choć burzy dialog. Najgorsze jest to przeinaczanie naszych słów na swoją modłę i teorie. Faktycznie, w ten sposób nie ma sensu rozmawiać. Możemy na tym zakończyć. Postronni wyciągną wnioski.
  2. Przypominam, i to jest fakt, że napisaliśmy, że nazwy nie są tak bardzo podobne, jak Pan stara się to udowodnić. Bierzemy pod uwagę poprawną wymowę i kilka innych aspektów, które mogły mieć miejsce tamtego dnia? Jak zmęczenie pracownika, o którym mówiliśmy np.? Tak jak pisałem, nazwa wyadawała nam się zwyczajnie fajna, pasująca do kulek i dająca możliwość zrobienia ciekawej grafiki. Nie było naszym zamiarem robienie produktu podobnego do Madbull. Ile razy mamy to powtórzyć? Bo pomału zaczyna Pan udowadniać rzeczy, któryh zwyczajnie nie da się udowodnić już. I znów, dalej zarzuca nam złą wolę. I nie miał takiego obowiązku. A kolegi nie zdziwiło, że dostał kulki inne, niż te o które prosił? Oczywiście, że mógł uznać taką wyższość. Pytanie więc, czy jak Pana kolega mógł uznać wyższość, to czy nasz kolega, mógł usłyszeć inaczej i założyć co innego? Jak mierzymy odpowiedzialność w tym wypadku. Kiedy osoba idzie do sklepu, zna nazwę towaru, jaki chce kupić, a mimo to kupuje inny, tylko dlatego, że sprzedawca poprawia jego wymowę? Pytanie, czy koledzy osoby kupującej kulki, uświadomili go, jak ważne jest dobranie odpowiednich kulek, do tak wyposażonego w lufę precyzyjną sprzętu, a może warto, by osoba tuningująca to zrobiła? Czy ten kolega zaznaczył naszemu koledze, do jakiej repliki to mają być kulki? Czy ktoś poinstruował kolegę, że jak dochodzi do zacięcia, to dalej nie naciskamy na spust, bo może to właśnie skutkować uszkodzeniem repliki? I raz jeszcze na koniec, my nie polecamy kulek MadBalls do replik z preckami. Jest to zwyczajnie błąd w sztuce.
  3. Schemat wdrażania projektów i jego ścieżki są nam znane. Pan mówi, że ktoś celowo zaakceptował nazwę, mając na względzie podobieństwo z nazwą producenta MadBull, by w ten sposób oszukiwać ludzi. Stwierdził Pan, że to fakt, założyliśmy więc, że zna Pan tę osobę. My znamy osobę, która zatwierdziła tę nazwę, bo fajnie brzmiała, odnosiła się do kulek i można było dopasować fajną grafikę do niej. Podobieństwo nazw nie było brane tu pod uwagę. Zwłaszcza, że wcale nie są tak te nazwy podobne, jak to Pan tutaj udowadnia. Także, jeśli chodzi o wymowę. Do tego się odnieśliśmy. Może też trzymajmy się meritum. Bo mówiąc szczerze stawia Pan tezę, gdy na nią odpowiadamy, to zmienia Pan potem jej sedno i na tej podstawie stwierdza, że dalej robimy coś nie tak. Chyba nie tędy droga. Tak nie ma sensu budować przejrzystego dialogu. Widzimy ten związek, prosimy kolejny raz nie zarzucać nam czegoś, czego nie robimy. To raz. Dwa tłumaczyliśmy z czego wynikała sytuacja powyższa. twierdzimy, że każdy jest człowiekiem i czasem może się pomylić, lub nie dosyłyszeć, i nie jest to celowe działanie na szkodę. Kolejny raz apelujemy o trzymanie się meritum. Co do wisieńki na torcie, tak jak tłumaczyliśmy powyżej, wiemy kto zadecydował o nadaniu nazwy. Natomiast nie wiemy, kto celowo chciał taką nazwę nadać, by oszukiwać ludzi. Ten fakt nie jest nam znany. Raz jeszcze powtarzam, trzymajmy się meritum, kiedy będzie Pan stawiał tezy, a potem, gdy my na nie odpowiemy, Pan będzie je przeredagowywał, odpowiadając na nasze argumenty, wkładając nam w usta słowa, które nie padły i przypisując zamiary, których nie mamy, to faktycznie dyskusja taka nie ma sensu. Ciężko nam Pana pozdrowić, bo nie lubimy tego typu prowadzenia dyskusji, daleko temu do kanonów merytorycznej sofistyki.
  4. to może ustalmy, o którym koledze mówimy, może poruszamy dwa inne przypadki? I prosimy o przesłanie zdjęcia swojego kolegi, może być na priv, wtedy będziemy w stanie rzetelnie się odnieść do całej sytuacji. Możecie też Panowie podejść do nas, będzie łatwiej nam wyjaśnić sprawę. Ale co ma to do kwestii, o której pisaliśmy powyżej, gdzie tu nasze celowe działanie na szkodę? Po co mielibyśmy to robić? Etymologia ma znaczenie, zwłaszcza jeśli zarzuca nam się celowe oszustwo. Kto zaakceptował nazwę zdając sobie sprawę z podobieństwa? Może Pan wskazać tę osobę? chętnie sobie z nią to wyjaśnimy. Patrzymy oczami drugiej osoby, dlatego rozmawiamy z Panem i staramy się wyjaśnić sytuację, zamiast zakładać z góry, czyjąś złą wolę w tym wątku. Oczywiście, możemy ją tak zakończyć.
  5. Kolega na sklepie usłyszał Madballs. Nie ma w tym głębszej filozofii. Jak wyżej, nie budowałbym teroii spiskowej. Nie jest naszym celem niszczenie replik. I nie widzę zasadności obciążania nas pełną odpowiedzialnością, za tę sytuację. tak, Blacha wymyślił tę nazwę, co nie raz opowiadał już w nie jednym gronie. Jest to nazwa jednego z zespołów, które lubi. A to, faktycznie nie jest przypadkiem już. Nie stosujemy takich praktyk. Zwłaszcza, że kulki typu MadBull stosuje się właśnie często do półprecek i precek, a tam już nie ma sensu ryzykować, że zwykłe przelecą. Byłby to błąd w sztuce proponować kulki słabszej jakości, mając taką wiedzę. to zakładanie z góry złej woli naszej, jest dosyć przykre. Powtarzam, nie stosujemy tego typu praktyk. Rozwijając temat, tego typu praktyki mają bardzo krótki czas działania i niszczą opinię bardzo szybko. My budujemy renomę marki od wielu lat. Po co mielibyśmy ją tak głupio psuć? Dodam, że to pierwsza taka sytuacja, kiedy ktoś nas obwinia za źle sprzedane kulki tej firmy, bo oryginalnie chciał inne. Pochyliliśmy się nad tym. Nie można jednak od nas wymagać, że będąc na sklepie cały dzień, zawsze zareagujemy na każdy tego typu kruczek z pełną trzeźwością umysły. Ludzie nie są automatami. Warto spojrzeć na sytuację oczami drugiej osoby. Pozdrawiamy.
  6. Tak jak i konkurencja, cześć towarów mamy drożej, część taniej, zależnie od promocji. Dziwne jest uznawanie nasz sklep za dziwny na podstawie ceny jednego produktu. Obsługa czasem ma gorszy dzień, ale zdecydowanie nie jest leniwa i nie nastawiamy się na jednorazowego klienta, cokolwiek to pojęcie, dosyć naszym zdaniem odhumanizujące, w Pana opinii znaczy. Z roku na rok poprawiamy jakość usług i staramy się, by osoby u nas dokonujące zakupu czy tylko radzące się odnośnie wyboru repliki lub jej serwisu, dostawały od nas jak najbardziej wartościowe informacje. Co do podróbek kulek, to dosyć mocny zarzut, bo sprowadzamy je z jednej z największych hurtowni tego producenta w Europie. Doradzamy na drugi raz się do nas zgłosić z felerną partią kulek, sprawdzimy skąd taka gorsza jakość. Jeśli faktycznie to kwestia jakości kulek, a nie samego sprzętu. Paczkę faktycznie wysłaliśmy do Pana z kilkudniowym opóźnieniem, ale informowaliśmy Pana mailowo o postępach w realizacji, plus dodaliśmy paczkę kulek gratis. Przyznajemy też, że był problem techniczny z naszą infolinią telefoniczną w sierpniu, stąd trudniej było się do nas dodzwonić. Przykro nam, że mimo to wystawił nam Pan taki komentarz. Doradzamy sprawdzić folder ze spamem, a także skrzynkę odbiorczą na portalu WMASG. Pisaliśmy we wrześniu kilka razy do Pana i do dziś nie mamy odpowiedzi w sprawie powyższego komentarza.
  7. To już tłumaczę w skrócie. Model Uzi, jaki zamówił Montium, był nowością u nas. Przyznaję, słabej jakości, już więcej go nie zamawialiśmy. Niby zabawka bardziej niż profesjonalna replika, a cena powyżej 200zł. Zabawkowe UZI kosztowały do 150zł maks. Ten ok. 200 - 220zł. Kiedy kolega dawał dyspozycję zwrotu pieniędzy, nie spojrzał dokładnie w kod produktu, tylko przeczytał UZI i założył machinalnie, że to inny model. Czasem tak się zdarza w natłoku pracy. Stąd przelaliśmy zwrot na niższą kwotę. Zwyczajny czynnik ludzik, nie było w tym złej woli. Mamy procedury dopracowane już na wypadek takich sytuacji, więc mała szansa, że się powtórzy ten schemat. Zawsze jesteśmy chętni do wyjaśnień i dialogu, bo naprawdę zależy nam na szybkiej i sprawnej realizacji zamówień. Jest to w naszym podwójnym interesie, raz, że zysk, dwa kupujący są zadowoleni i nie dzwonią do nas, by ochrzanić za słabą ich zdaniem realizację złożonych zamówień. I poza wszystkim już, tak po ludzku, staramy się zwyczajnie etycznie działać. Rzadko spotykane w tych czasach, ale takie mamy podejście. Przypominamy, że kontaktowaliśmy się z Panem i przeprosiliśmy za tę sytuację, plus dodaliśmy gratis za opóźnienie. Tak jak informowaliśmy wcześniej, infolinia była popsuta przez chwilę, stąd problemy z kontaktem u nas, plus działaliśmy w okrojonym składzie i przyznajemy, nie ze wszystkim się wyrabialiśmy. Przypominamy też, że od kilku miesięcy, mimo kilku prób kontaktu z naszej strony, na maila i tutaj na forum publicznie, a także w prywatnej wiadomości, nie mamy od Pana odpowiedzi w tej sprawie.
  8. Dla wszystkich chętnych, piszcie do nas na priv. Wyjaśnimy, o co chodziło dokładniej w tej sytuacji. Tutaj moderator zaraz nam pousuwa posty.
  9. Szkoda, że nie dodał Pan, że była to kwestia pomyłki związana z modelem. Osoba odpowiedzialna, źle spojrzała na model, jaki Pan zamówił i stąd zleciła zwrot na niższą kwotę. Potem błąd został naprawiony. To się czasem zdarza, nie było w tym naszej złej woli. Raz jeszcze przepraszamy.
  10. Czy udało się wyjaśnić sprawę? Towar niezgodny z opisiem oczywiście podlega bezpłatnej wymianie. Zdjecia produktów na naszym sklepie przedstawiają dokładnie to, co sprzedajemy. Czasem na magazynie ktoś zrobi błąd i spakuje nie to co trzeba, ale staramy się minimalizować takie sytuacje i jak mówiłem wcześniej, załatwiać je wymieniając bezpłatnie towar na wlaściwy.
  11. Witam, polecamy naszą prezentację w tym temacie:
  12. Witam, mogę zapewnić, że od paru lat sukcesywnie pracujemy nad poprawą jakości obsługi. Rozbudowujemy asortyment i staramy się rozwijać kwalifikacje serwisu. Oczywiście zdarzają się nam wpadki jak opisane powyżej, ale są to jednostkowe przypadki. Nie jest naszym celem wysyłanie towaru wadliwego i narażanie się na negatywne opinie oraz kłócenie z klientami. Prosimy jednak pamiętać, że weryfikacja sprawności danej repliki lub części nigdy nie jest idealna. Błędy zdarzają się najlepszym. O jakości działania danej firmy świadczy ilość tego typu potknięć. My jak już mówiłem pracujemy nad ich minimalizowaniem i staramy się wciąż rozwijać. Jednocześnie jesteśmy otwarci na dyskusję i zawsze chętni do wypracowania wspólnie kompromisu, tak by każdy był zadowolony z naszych usług.
×
×
  • Create New...