Otwory były na tyle małe, że diody wchodziły na wcisk. No i oczywiście były wklejone, zatem komora była szczelna. Dodatkowym plusem takiego rozmieszczenia diód, był brak blasku/światła z lufy. Co przy strzelaniu ze standardowego tracera TM bywa bolesne dla właściciela 8-)
A kolory kulek - empirycznie sprawdzaliśmy, że zielone lepiej/dłużej/jaśniej świecą niż pomarańczowe. Co ciekawe, do tej pory w bunkrach gdzie strzelaliśmy, wystarczy poświecić chwilę latarką, a podłoga zaczyna się pięknie mienić na zielono.