Panowie, mnie się nie wydaje, żeby to zrobili ludzie zajmujący się Airsoftem. Raczje jakiś baran podpatrzył replikę u kogoś i sobie pożyczył.
Prawdziwi miłośnicy airosftu raczej nie robią takich rzeczy, bo cenią sobie spokój wokół swojego hobby. A rzeczywiście popularyzować to chyba nie warto. Kto chce, to się i tak dowie, ale jesli każdy będzie biegał z repliką, to bankowo mamy ograniczenia prawne w ciągu następnych paru lat.
No i lepiej się nie chwalić wszystkim wokół że się w to bawimy, szczególnie wartościowej społecznści dresiarsko-rozrywkowej.