Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

ticzer

Użytkownik
  • Posts

    16
  • Joined

  • Last visited

ticzer's Achievements

  1. Ja osobiście bawiłem się świetnie, bo było to czego oczekiwałem, ale fakt, jeżeli chodzi o to co dostaliśmy w cenie biletu, to nie do końca się to czuło na zlocie. A transport sobie grzązł w wodzie
  2. Fakt, mój błąd. Na swoje usprawiedliwienie mam to, że mam 39 gorączki więc czasem mam problemy z koncentracją. Chodziło mi oczywiście o nie arbitralne czyli nie narzucone z góry, Jeszcze raz mój błąd. Niemniej jednak pozostaje faktm że choć to zwykła siepa, to jedziemy tam po trochę przyjemności a nie frustracji
  3. A może by tak wprowadzić trzecią stronę konfliktu? Której cele byłyby rozbieżne z celami pozostałych grup. Np kontyngent WP lub jakieśtam SF? Wtedy moglibyśmy mieć i turbaniarzy w przebraniu, Koalicję w woodlandzie czy innym desercie i WP w wz lub SF w multicamie. Oczywiście propozycje kamuflażu są czysto arbitralne
  4. To było bez sensu i wszyscy po stronie NATO zgodnie twierdzili, że to rozwaliło rozgrywkę. Ja się nie spinam odnośnie tego, po prostu albo budujemy klimat, dzielimy się na strony i próbujemy zrealizować jakieś tam zadania, albo umawiamy się, że do 11 robimy siepę a potem, co każdemu żywnie się podoba. Jak dla mnie możecie wyskakiwać nawet w różowych kalesonach, byle nie podczas zlotu za który było nie było płacimy, i mamy prawo oczekiwać dokładnie tego co organizator zapowiedział i przygotował. Jeżeli w opisie misji czy czego tam pojawi się wzmianka o zwariowanych cywilach - to jest OK. Ale jak są dwie strony konfliktu w opuszczonym kompleksie i nagle pojawia się jakiś marsz nieśmiertelnych gości to totalnie nie ma sensu. Jak udajecie cywili to umierajcie jak cywile po postrzale i na respa. Można by z tego fajny scenariusz albo misję poboczną zrobić. A tak wyszło rozwalanie rogrywki innym. Jak na mój gust trochę to samolubne i nie sądzę, że było skonsultowane z orgami. Nie mam problemu z takimi akcjami, tylko PO zlocie a nie w trakcie.
  5. Stylizacja stylizacją ale po cichu mam nadzieję, że nie przerodzi się to w jakąś farsę, jak to miało miejsce na zeszłej BZ. Ten marsz szmatogłowych przez cały teren rozpieprzył całą rozgrywkę.
  6. W imieniu Stowarzyszenia Airsoftowego "Legion VII" mamy zaszczyt zaprosić Was na zlot airsoftowy - Projekt "Firestart" Termin: 9 - 11 IX 2011 Miejsce: Kostrzyn nad Odrą Impreza będzie spotkaniem airsoftowców z Polski oraz Niemiec. Projekt "Firestart" odbywa się w ramach "Dni Twierdzy Kostrzyn". Każdy uczestnik zlotu będzie mógł uczestniczyć , poza udziałem w rozgrywce, w innych atrakcyjnych wydarzeniach organizowanych przez miasto Kostrzyn. Zarówno uczestnicy zlotu jak i mieszkańcy miasta będą mogli zmierzyć się w zawodach strzeleckich z replik airsoftowych, a także korzystać ze wszelkich innych atrakcji w ramach festynu. Sama rozgrywka będzie bazowała na wykonaniu zadań specyficznych dla danej strony konfliktu. W grze wezmą udział regularni żołnierze, bojownicy ekologiczni, a także pewne potężne konsorcjum zatrudniające najwyższej klasy specjalistów od mokrej roboty. Każda ze stron będzie dążyła do różnych celów sprzecznych z zadaniami innych grup. Gra będzie stwarzała możliwość wyboru, które cele chcemy zrealizować, a które odłożyć na dalszy plan. Niewykluczone będzie zawarcie sojuszu z inną grupą dla wzmocnienia sił. Jednym słowem wszystko, by gra nie była liniowa. Po samej rozgrywce przystąpimy do regeneracji sił przy wspólnym posiłku, a siły przydadzą się Wam na dalszą część miejskiego festynu oraz imprezy z przygotowywaną właśnie przez nas szczególną niespodzianką... Detale wkrótce...
  7. Recon na odprawie powiedział, że najpierw wychodzi ONZ a potem po 10 - 15 min Khmerzy. A samemu mapkę zrobić to już trudno? Wujek google, geoportal albo inne rzeczy. No tak, właśnie dlatego Khmerzy rozpoczeli rozgrywkę od wyjścia poza białoczerwoną taśmę i ostrzelania ONZ od jeziorka. Chociaż znowu na odprawie Recon mówił gdzie łazić wolno a gdzie nie. Na dodatek takie dość selektywne słuchanie, bo to, że po lewej stronie drogi strzelać/prowadzić działań nie wolno, to już wiedzieli: i tak podchodzą - walą serię po lasku i cofają się za "linię demarkacyjną" No właśnie, dlatego przedsiębiorczy Khmerzy postanowili sobie zrobić respa jakieś 100 m od bazy ONZ. I tak sobie siedziało towarzycho, paliło fajki i miało czerwone szmaty na łbie. Jak ich pojechałem serią, to jeszcze się obruszali, że przecież "na respie" są. A co chwilę jakiś - myk - w krzaczki, żwawy ożywieniec Nie wspomnę jak to Khmerzy zasłaniali się tabliczkami z dykty (znane właściwości kuloodporne) Składka podana była przed imprezą i dobrowolnie się na nią zgadzaliśmy. Nawet jeżeli LOK, przeznaczył całą kasę na wino kobiety i śpiew, to ich sprawa. Jak dla mnie impreza był naprawdę dobra. A jak się dziwisz, że 40 zł - to sobie pomnóż przez ok 150 i zacznij odejmować koszty żarcia, zabezpieczenia medycznego, pozwoleń i paru innych. Polecam samemu zrealizować taki zlocik dla porównania.
  8. Zdecydowanie wielce udana impreza Wielkie dzięki dla organizatorów, że im się chciało to robić, i że wysmażyli tyle dobrego Dzięki Scottowi za skuteczne dowodzenie i ogólne ogarnianie Było naprawdę wypas
  9. Zlot zdecydowanie udany. Z mojej strony to 1 raz w Tomaszowie, ale wrażenia jak najbardziej pozytywne. Świetna atmosfera w TF no i oczywiście radiotelegrafista jak wcześniej było mówione. Brakowało mi trochę informacji na temat po co coś zdobywamy albo bronimy, jaka jest sytuacja ogólna i czy wygrywamy bądź nie. Poza tym pełna rewelacja. Dzięki DELCIE za wysiłek włożony w organizację tego zlotu
×
×
  • Create New...