Otóż, jestem szczęśliwym (dotąd) posiadaczem Mp5A2 Classic Army. Problem pojawił się już długi czas temu, ale od tamtego czasu replika długo stała nieużywana. Teraz postanowiłem sprawdzić jak działa, ale problem się nie rozwiązał ;)
Do sedna: Gearbox stoi. Naciskam spust, słychać silnik próbujący przekręcić, ale stoi nadal.
-Na mojej baterii, Intellect 8,4 1400mAh (wiem, że szajsowata bateria, ale niekoniecznie to jej wina). Czasem udaje się przekręcić, po kilkakrotnym naciśnięciu spustu. Może chwile postrzelać, ale znowu się tnie. Słuchać wyraźny spadek obrotów, czy tam jak to się mówi, znaczy, strzela coraz słabiej.
-Na baterii pożyczonej, też Intellect, ale 9,6V 1400mAh (w podobnym wieku co i moja) działa niby lepiej. Na pełnym naładowaniu śmiga wszystko, ale potem dzieje się to samo, z tym, że dochodzi jeszcze grzanie się baterii i silnika. Chociaż teraz podłączyłem na pełnym naładowaniu i nie chciał przekręcić, dopiero po chwili ruszył.
-w gb wszystko wygląda w porządku. Zębatki są całe, zęby na tłoku też w dobrym stanie, jest prawidłowo wypodkładkowany i ogólnie wszystko wygląda mniej-więcej jak trzeba. Najgorzej wygląda coś, co według niektórych sklepów nazywa się "listwa dosyłacza"- wydaje mi się, że się na to mówi po prostu popychacz. Był wyrobiony trochę w miejscy, gdzie bolec na zębatce od tłoka łapał ten popychacz, ale lekko go spiłowałem i chodzi normalnie. W sumie to niezwiązane z problemem, bardziej jako ciekawostkę napisałem.
- Blokuje się w różnych momentach, najrzadziej na rozciągniętej sprężynie. Wygląda na to, że po prostu nie ma siły go ruszyć.
- Jak jest zablokowany i naciskam spust, to napięcie spada z powiedzmy 9,6V do nawet 2,5V. jak już ruszył, to spadało do 5,7V
- Na porządnej baterii Sanyo, 9,6V ruszył bez problemu.
Tak jak mówię, podejrzewam że to bateria, jednak prosiłbym o wszelkie rady, czy instrukcje co jeszcze powinienem sprawdzić ewentualnie.