Czołem wszystkim.
Czytam Wasze opinie wręcz przytyki co do ogromnej imprezy a jestem pewien, że większość z Was nawet nie próbowała coś samemu zorganizować - nawet pomóc w organizacji zlotu AS. Więc od razu kończę z dalszym komentowaniem bo to też nic innego jak PRZYTYK w waszą stronę - za co z góry przepraszam.
W Polsce istnieje wiele środowisk AS, ale tak naprawdę dużych zlotów jest kilka w tym Combat Alert i Karbala, na które ja ze swoją drużyną uczęszczam od kiedy pamiętam. Z każdej wyprawy mam inne uczucia/odczucia i za każdym razem wiele bym poprawił, lecz z miejsca siedzącego nigdy mi się to nie udało - jak ktoś potrafi to będzie dla mnie bogiem.
W związku z powyższym nie będę krytykował szumu jaki się robi wokół C.A. bo uważam to za dobrą promocję swojego pomysłu i tu z kolei reszta imprez kuleje - prawdopodobnie AS by się szybciej rozwijało przy takim marketingu.
Natomiast realizacja ma tu kluczowe znaczenie i z tego punktu rozumiem Wasze oburzenie, gdyż sam je mam patrząc na ostatnie C.A z 2013 r. - nie było tak jak chciałem. Czy zostałem oszukany? Tego pewnie nigdy się nie dowiem bo jak wspomniałem nie uczestniczę w orgowaniu, ale po co mi ta wiedza. Było słabo i kropka. Ważne dla mnie bardziej jest to, że grupa ludzi których coraz bardziej poznaję (mówię o Grey'u, Korowaju i reszcie autorów chociaż by Rav'a z poprzednich edycji) jest zaangażowana w coś co bez nich by padło szybciej niż Nam się wydaje - bo mało jest ludzi mających energię i odwagę zrobić coś dużego.
Liczę na kolejną wyprawę z kompanami swojej drużyny aby zmierzyć się w boju z przeciwnikiem i tyle. Jak rocznik 2013 będzie się powtarzał - to przyznam rację komentatorom o negatywnym nastawieniu i uznam Combat za hu...owy.
P.S. Karbala 2012 tak nie mile mnie zaskoczyła - mówię o lecących granatach na głowę i braku możliwości wyjścia z CityHall - że powiedziałem kompanom sory ale mnie to nie jara. I tu trafił się głos mówiący - dawaj, nie poddawaj się, wszystko zależy od nas. Oczywiście to zasługa scenariusza, ale w 2013 było zaje....iście mimo padniętych morali tragedią jaka się tam wydarzyła.
Więc ludzie - nie poddawajcie się !!!. Spotykajmy się w takich właśnie miejscach i wzbogacajmy swoją wiedzę militarną jaką nam daje AirSoft.
Z poważaniem,
MYCAR.