Małe podsumowanie ze strony Gułagu.
Na początku nie wiedzieliśmy do końca jak do was podchodzić. Czy traktować was hardcorowo czy łagodnie, ostatecznie wyszła wersja pośrednia. Widząc czego oczekiwaliście wiem, że muszę na kolejną edycję zrobić to odrobinę ostrzej :evil: już mam kilka pomysłów. Wiąże się to z tym, że każdy miał i będzie miał możliwość przerwania tortur (biały ręcznik). Tak czy inaczej będzie ostrzej ! :)
Niestety nie wszyscy uczestnicy wiedzieli jak się zachować w gułagu. Jedni byli cicho, inni nieśmiało coś kombinowali, ale pełen szacunek należy się "Turyście". Bezlitośnie wykorzystał nasze zmęczenie i "słabe" przeszukanie, wyjął nóż i zaczął się uwalniać. Był cały czas wkręcony w swoją postać. Dla mnie ideał uczestnika imprezy. Nawet na chwilę nie wyszedł z roli. Stary - Szacun. Jest się na kim wzorować.
Uwagi ode mnie do orgów:
Po pierwsze primo to impreza zajebista i nie są to złośliwości tylko moje spostrzeżenia mogące poprawić imprezę.
Po drugie primo ustalajcie konkretne godziny działań, a nie albo albo. Troszeczkę to mieszało.
Po trzecie primo ultimo taką pogodę chcemy zawsze ! :)
Jeżeli chodzi o gułag od środka to też mam kilka spraw i spostrzeżeń. Przydało by się żeby byli w nim ludzie mocno w imprezę i kilmat wkręceni, gdyż niestety nie wszystkim ludziom u nas się "udzieliło". Dodatkowo wg mnie Gułag powinien być ważnym miejscem w zonie. Nie wiem może jakaś anomalia, może jakieś zadania rozdawane u nas. Myślę, że dało by to dużo imprezie.
Szczególne pozdrowienia poza "Turystom" dla 3 chłopaków, którzy zakopywali kumpla :) Było fest.
Ja jestem gotowy budować Gułag jeszcze na wielu edycjach Stalkera. Dajcie tylko znać.
Tyle