Corcoran 1525 Field Boots II
Wykonane z dwóch rodzajów skóry. Czuby i piętka ze stosunkowo twardej licówki, a reszta buta ze skóry olejowej, przez co zachowują lekkość przy całkiem niezłej osłonie stopy. Na podeszwie (Vibramowej) posiadają lansiarski napis "Made in USA" Na firmowym impregnacie (Buty wyjęte wprost z pudełka) Strzelałem się w błocie pośniegowym, które jak wiadomo wykańcza większość butów. Ku mojemu zdziwieniu, po 4 godzinach były suchutkie, a dod. nie posiadałem ŻADNYCH otarć.
Kiedyś przeprawiałem się w nich zimą (ok. -5) Przez rzekę. Wody miałem po kolana, a buty dosyć mocno zasznurowane na polskich spodniach wz.93, ku mojemu zdziwieniu stopa pozostałą sucha, tylko spodnie w bucie nabrały trochę wilgoci, ale i tak w stosunku do tego co działo się na reszczie spodni wypadały wręcz świtnie.
Przy odpowiednim polerowaniu mogą nadawać się nawet na buty "galowe" Ponieważ licówka po półgodzinie lśni bardziej zwykłe półbuty. Jedynym minusem jaki znalazłem, jest powolne zdzieranie czubów, lecz przy porządnym zapastowaniu wcale tego nie widać.
Podsumowując:
Plusy
-Wygoda
-lekkość
-Dobra podeszwa
-seksownie błyszczą
-Buty z historią w tle'
-Lansiarski napis na podeszwie
-Nieprzemakalne (Oczywiście trzeba o nie odpowiednio dbać)
Wady:
-Cena (~500)
-Zdzieranie się czubów
-Jak o każde skórzane buty trzeba dbać
-Dziwna rozmiarówka (Deserty Altamy mam 10 Corcorany 8.5)
Najlepsze buty jakie kiedykolwiek miałem.