-
Posts
38 -
Joined
-
Last visited
RalphPL's Achievements
-
Imprezy nie polecam. Byłem zaproszony przez znajomych znajomych ze Strzelca którzy załatwili mi i 3 kolegom z ON.pl wejściówki. Pojechaliśmy więc i jako sekcja działaliśmy w ramach jednej z drużyn strzelca. Przyznam, że znając opowieści o CA przyjechałem nastawiony mocno sceptycznie, ale wyszło wg mnie gorzej niż zazwyczaj. Minusy: - Pole namiotowe na patelni. Po rejestracji zdecydowaliśmy że lepiej spędzić tą nockę nad jeziorem z kolegami ze Strzelca, którzy stwierdzili że nie chcą na komercyjnej imprezie robić na patelni za obsługę sprawdzając czy jest papier w toaletach i wystawiając warty. Po powrocie w piątek rozbiliśmy się na skraju drzew, odrobinę na dziko. - Brak oznaczeń stron - jakieś 3 razy mieliśmy sytuację gdy przeciwnik myślał że jesteśmy z nimi. Ba, przy ataku na P11 dostałem podeszli do mnie kolesie z KW i nie spytał skąd jestem - spytał tylko gdzie mam bandaż po czym opatrzył mnie bez słowa. Chcąc uniknąć zbędnych pytań wyparowałem tylko "Eee, to ja pójdę z wami" po czym wyparowałem im z oczu gdy ogłoszono przerwę spowodowaną jakimś tam kwasem odnośnie pojazdów. - Niekompetencja dowódców ze Strzelca/KZ i ogólny rozgardiasz - nie zostało ogłoszone kim dokładnie są Strzelcy w KZ - Marines, SF czy Partyzanci, do dziś się nie dowiedziałem. Strzelcy sami podchodzili do siebie jakby mieli gdzieś scenariusz bo określali się "Kompania Strzelców". 30 min po rozpoczęciu gry załadowali nas na Stara, wyrzucili gdzieś za P11 po czym geniusze dowodzenia stwierdzili że pluton będzie sobie leżał w środku nocy w polu aż jedna drużyna znajdzie punkt (którego nie znaleźli bo poszli w złą stronę, samo nawoływanie w środku nocy niczym "hop hop" przy użyciu hasła wołało o pomstę do nieba). Po jakiś 20 min pojechała kolumna wozów KW i spuściła nam siarczysty łomot (o który się prosiliśmy leżąc na polu jak idioci). Dowódcy ogólnie nie mieli zielonego pojęcia o mapach, dowodzeniu, czy nawet formacjach. - Czołgów i BWPów nie widziałem w polu. Mam nadzieje że ludzie którzy zapłacili się nimi nacieszyli. Strzelcy korzystali głównie ze Starów chyba. Byłoby jeszcze parę minusów ale nie chce mi się pisać. Z plusów to mogę powiedzieć tylko że spędziłem z kolegami kilka fajnych chwil. Głównie nad jeziorami przed i po imprezie. Strzelcom radze się zastanowić czy warto bujać wojsko że organizujecie "ćwiczenia organizacji paramilitarnych" by załatwić dostęp do poligonu i pojazdów i ułatwić komuś, kto chce zarobić, zorganizowanie mocno przeciętnej jebanki na terenie wojskowym ze wsparciem sprzętu wojskowego w zamian za trochę wejściówek. Wystawiliście wojsko i wg mnie siebie na pośmiewisko a przy tym psuliście tylko zabawę tym, którzy słono zapłacili za zabawę. Wszystkim odradzam jakiekolwiek imprezy ASG współorganizowane przez Strzelców. Nawet jako przeciwnicy są bardzo niewymagający więc nawet postrzelać się z nimi to żadna zabawa. Pozdrawiam, odradzam wszystkim i współczuje niezadowolonym, którzy zapłacili.
-
Miałem Cymki, miałem Boyice, obecnie latam z RK-01SW i wg mnie Bojec SW>Cyma 040/45/48 itd>Zwykły Bojec. Osobiście bebechy Bojca mnie rozczarowały choć wygląd ma faktycznie dużo lepszy niż Cyma.
-
W Kujawsko-pomorskim taki system jest powszechnie stosowany na scenariuszach. Jedyny problem to że często przeradza się to w wojnę pozycyjną przy mniejszej ilości osób (powiedzmy w scenariuszach 10 na 10). Kolega dostał: czekamy 5 minut kryjąc jego zwłoki by wrogi medyk nie mógł go pojmać a on wróci na respawn. Trochę psuje zabawę, bo ani medyk rannego nie idzie po niego ani medyk który ma pojmać. Promuje to czekanie aż kolega "wykrwawi się" i będzie mógł iść na respawn. Ale trzeba przyznać, jak przychodzi potem do ciebie medyk z miną :o i mówi "Trzech pojmałem!", albo kolega z przeciwnej drużyny przerzuca cie sobie przez ramie i biegnie z tobą do swojego medyka by mógł cie pojmać to wtedy jest fajnie :)
-
Do co niedzielnego ASG chinol zazwyczaj starczy, choć prawda że za ich ceny można często kupić coś dużo lepszego (choć zazwyczaj mniej lansiarskiego). Pytanie, czy szpej ma być TYLKO do co niedzielnego asg. Niektórym to starczy, ale niektórzy idą z czasem dalej, w kierunku np. milsimów czy szkoleń różnych organizacji paramilitarnych itp, gdzie niestety chinol już może się nie spradzać. Przykład, ostatnie kompanijne ćwiczenie ON.pl w Świdniku. Odciągaliśmy po asfalcie "rannego" kolegę, który miał na sobie taki mały chiński plecaczek. Odciągnęliśmy go, nie wiem, ze 20 metrów maksymalnie, będąc w pośpiechu więc złapaliśmy go za szpej we dwóch i nieśliśmy tak, że plecaczek obcierał o grunt. Tam gdzie obcierał prawie nic nie zostało z taniego, chińskiego nylonu, nawet suwak się przeciął. Kolega co prawda nie rozpaczał, ale trochę wstyd nam było, że zepsuliśmy koledze szpej. Tak więc, jeżeli wiemy już dokładnie do czego nam trzeba kamizelki i jest to tylko niedzielne asg w lesie to chinol najczęściej wystarczy. Jeżeli jednak chcemy szpej, który potem ma nam służyć do czegoś więcej, to trzeba jednak zawczasu kupić już coś lepszego, by nie płacić dwa razy.
-
Mam prośbę, mógłby ktoś zrobić zdjęcie samego przycisku zwalniania kolby z CM.028S i podesłać na PW? Bo zgubiłem w CM.048S i chciałem zobaczyć czy może będzie pasował ten od 028.
-
Jak będziesz miał pecha to będzie posiadała. Poproś sprzedającego by ci sprawdził co dokładnie jest stalowe magnesem przynajmniej. Ja moją SW wymieniałem właśnie z tego powodu, ze taktycznemu nie chciało się sprawdzić (mimo iż zapewniali, że sprawdzili) i przysłali egzemplarz z znalową obsadą kolby. Prawda taka że chińczycy w Boyiu składają repliki z czego popadnie więc może się znaleźć w SW coś znalowego mimo wszystko.
-
Z tych dwóch co podałeś to CM.048. Co do Boyi, ja osobiście mam mieszane odczucia, jednakże przyznam że wersje S są fajniejsze niż Cymki przynajmniej pod względem wyglądu. Bebechy... cóż, jedni twierdzą że równe, ja osobiście jestem ciut rozczarowany po 3 ichnich GB v3. Poszedłbym albo z CM.048 jeżeli bardzo chcesz AKMa (choć znalowa obsada kolby budzi moje wątpliwości) lub wskazanym przez Powałę RK-10S Boyi i przy odbiorze bym sprawdził czy na pewno wszystko jest full steel.
-
Powiedzcie, miał ktoś z was problemy z selektorem na auto i niemiłosiernym grzaniem się silnika? Kuzyn kupił i selektor mu na auto przy strzelaniu jakoś odbija i zacina spust, potem trzeba znowu selektor pchnąć mocniej na auto żeby można było strzelać ale i tak non stop się przydarza. Inna sprawa że strasznie grzeje się silnik i batka podczas strzelania, nawet na singlu. Spotkał się ktoś z czymś takim w swojej Giecie Boyi?
-
Pff, jak najbardziej się nadaje, ale fakt faktem dla leworęcznych jest już to problematyczne. Moja propozycja: spróbuj założyć jak dla prawusa, przez oryginalne uchwyty do zawieszenia po lewej stronie karabinu, bez montażu na kolbę. Załóż na siebie jakbyś był praworęczny, daj sobie nieco luzu paskiem idącym zza tułowia do zaczepienia przy lufie. Zwolnij przednią klamrę i przejdź na 1 punktówkę. Zmień ramię opuszczając lufę by kolba ominęła pasek i zobacz czy tak ci wygodnie. To normalne przejście na lewe ramie dla prawusa, może będzie ci wygodnie.
-
A nawet w polskich: http://www.asg.com.pl/product_info.php?products_id=3769&osCsid=gehh6637b6poidma8j35k5ioq0
-
Nie. Trzeba odkręcić selektor i chwyt, wyjąć L klocek, odciągnąć komorę do przodu żeby z dyszy zlazła, wyjąć GB i dopiero wtedy możesz wycofać sobie lufę z komorą do tyłu.
-
Na specshopie niedostępna, a wystawione były starej generacji które nie są porównywalne bebechami do Cymy. Weź z Taiwanguna. Pomoże na zasięg, a wymiana dołączonego dystansera poprawi też ewentualne skręcanie kulek na boki spowodowane nadlewkami stockowego (w moim Boyiu były straszne). Mała uwaga jeżeli weźmiesz z taiwana i chcesz wymienić gumkę to niech od razu taiwan ci wymieni (jeżeli nie maja zielonej G&G to zawsze można przeźroczystego Guardera), bo gumka Boyi jest nieco krótsza niż popularne i trzeba będzie inną nieco przyciąć żeby można było złożyć. Zastanów się też czy nie wziąć RK-05. Kolega kupił (z taiwana żeby nie było) RK-02 i jeszcze w ciągu okresu gwarancyjnego pękł mu zawias kolby. Zakładam że kompozytowa pełna kolba będzie mniej obciążająca dla znalowego zawiasu niż stalowa kolba szkieletowa. Możliwe też że to był tylko jednorazowy przypadek, aczkolwiek ja bym był ostrożny.
-
MP5 PDW Cymy na chronowaniu przy zakupie w sklepie (gdzieś w tym roku ale nie pamiętam dokładnie kiedy) wyszło 380 +- uwaga uwaga: 3. Trzeba pochwalić chińczyków bo to bardzo małe odchyły. Trzeba wymienić gumkę jeżeli chce się strzelać na zimnie (koledze wymiękała), ewentualnie sprężynę jeżeli chcesz do CQB mieć replikę i hulaj dusza piekła nie ma. BTW: Jeżeli nie masz na CM to może jednak zastanów się czy nie lepiej metalową MP5k od JG niż plastik Galaxy.
-
Gieta Boyi w Gunfire jest niedostępna, a biorąc pod uwagę że raczej chcesz zaoszczędzić to lepiej chyba skusić się na gietę JG póki na GF jest promocja -15% (dziś ostatni dzień przypominam). Linki 2,3,4 - wewnętrznie i zewnętrznie to taka sama jakość, z tym że opcja 2 to G36 JG wydane w innym kolorze, z innym logo, z dwuletnią gwarancją i dwoma kolbami. Jeżeli podoba ci się taki model to jest tez czarna opcja JG, z tym że z roczną gwarancją i bez dodatkowej kolby zwykłej: http://gunfire.pl/pr...ego-JG0538.html Poza tym to kwestia estetyki. Z tych trzech ostatnich co wymieniłeś możesz wybrać tą która ci się podoba. Warto zawsze wymienić od razu gumkę Hop up na np Guardera przeźroczystego/Systemę/Zieloną G&G. Tokio Marui to firma która zasadniczo stworzyła pierwsze AEGi i opracowała większość z wykorzystywanych dzisiaj rozwiązań technicznych w airsofcie. W skrócie: robią naprawdę dobre repliki, które świetnie strzelają od razu z pudełka i które mają niewiarygodnie długą żywotność.
-
No chyba źle zrozumiałeś. Przeczytaj post arenda i cytat w nim zawarty. Kolega przemek pytał czy gearbox v2 2 generacji KWA na 9mm łożyskach jest lepszy niż zwykły v2, a arend przyrównał go do chinczyka: W Wawie tej KWA raczej nie znajdziesz Przemek. Przypominam także o tym że ma dolną część korpusu z tworzywa, żeby nie było.