:killer:
Jak dla mnie naprawdę również super :) Do teraz mnie wszystko boli, a już trochę godzin minęło. Pomimo, iż to kawałek drogi, a w autobusie się ciężko śpi to naprawdę warto było :)
Podobnie jak poprzednicy:
-świetna organizacja
-efekty dodatkowe
-żarło + woda
-przerwa na najgorsze godziny też super sprawa
Brakowało mi głównie troche więcej swobody na akcje zaczepne. Chyba przydałby się podział jeszcze w TFach na mniejsze grupki, gdyż nasz dowódca (mjrPaton) miał w tym momencie za dużo do rozstawiania. Był to mój pierwszy wyjazd na tak wielki Zlot i widać rządzi się innymi zasadami. W końcu na zwykłych paru godzinnych strzelankach raczej nie ma możliwości, by grupa Analii szła w sile 50+ ludzi na ogniu ciągłym :D Efekt dźwiękowy po prostu niepotwarzalny!
Do dnia dzisiejszego nie wiem na czym polegał wątek z pilotem i przetargami, ale taka tajemniczość i zaskoczenie dodało również małe co nieco :)
Najgorsza śmierć, która mnie spotkała to pozostawienie mnie samego w lesie bez poinformowania TF1 Analii o zmiany pozycji (a słychać było ciągle jakieś rozmowy). Po 40 minutach siedzenia na dupie i opuszczeniu stanowiska, ku mojemu zaskoczeniu spotkałem dość dużą grupkę wroga nie wiedząc kto to jest. Cóż... zdążyłem tylko pogadać z trupami, które wskazały mi miejsce gdzie jest "nasza" ekipa. Z tą małą różnicą, że między mną a nimi była grupa która żyła i jakoś nie była przyjaźnie nastawiona :) Było tylko :strach:
Dzięki wielkie dla formacji ŚLĄSK za zabranie mnie i Arcziego (Sataniel) na wyjazd Bez Was nie było by możliwości na taką zabawe :)