A zatem mości panowie (i panie) wniosek nasuwa się sam:
Jeśli jesteś miękką fają nie zabieraj się za ASG... i tyle.
Niestety ale niemal każde hobby wiąże się z pewnym ryzykiem i nie mówię tu tylko o Airsofcie ale też o rekonstrukcji/zabawie w rycerstwo, LARPowaniu, fireshow...ba! Nawet sklejanie modeli jest niebezpieczne bo możemy się nieźle nawciągać różnego świństwa podczas malowania tudzież klejenia- i wiem co mówię (a raczej piszę...niech wam będzie).
Wkurzają mnie ludzie, którzy mając pełną świadomość, iż uprawiając daną dyscyplinę sportu bądź hobby mogą narazić się na sińce/oparzenia/skręcenia/rany postrzałowe (:P) mają później do kogoś pretensje o to, że "zrobił im kuku"- ludzie kupcie sobie kredki i zmieńcie zajęcie.. :wink: .
Są oczywiście też osoby, które z czystej złośliwości potrafią komuś strzelić w jakiś czuły punkt na ciele tłumacząc "no ale to jest airsoft!" ale takich już należy po prostu wywalać z imprez...
Na koniec swojej wypowiedzi pozwolę sobie zacytować pewną wypowiedź,
która padła pod koniec jednego z ostatnio obejrzanych przeze mnie filmików na YT związanych z Airsoftem.
"Cała zabawa opiera się na fair play. Jeśli gracze zaczną oszukiwać to nie ma zabawy"
Szkoda tylko, że niektórzy tego nie mogą sobie wbić do głowy..
Tak, zrobię to z radością.