Mam nadzieję, że piszę w dobrym dziale. Z góry przepraszam, jeśli tak nie jest.
Dosłownie 10 minut temu w pracy zakończyło się szkolenie dotyczące Ochrony Danych Osobowych. Spytałem się, jak sprawa wygląda z udostępnianiem profilów facebook'owych delikwentów na łamach wątków na forach publicznych. Otrzymałem odpowiedź, że nie ma takiej możliwości z racji, że człowiek, który mnie oszukał nie został jeszcze skazany, a jest dopiero podejrzanym o popełnienie przestępstwa. W wielu tematach na tym forum widziałem, że ludzie jednak to robią, a administracja powyższych linków nie usuwa. I tu pojawia się moje pytanie- jak to rzeczywiście wygląda? Wiem, że można podać dane osobowe zwykle, które w jednoznaczny sposób nie lokalizują gościa, jak imię i nazwisko. Natomiast udostępnianie danych wrażliwych, jak dokładny adres zamieszkania, numer konta, czy PESEL jest zabronione.
I taka informacja też na przyszłość, której się dowiedziałem. Jeśli zostali byście oszukani, nie idźcie z tym na policje, ale wyślijcie oficjalne pismo bezpośrednio do prokuratury. Policja z racji tego, że interesują ją głównie statystyki, oleje sprawę, tym bardziej, jeśli chodzi o niewielkie pieniądze. Natomiast praktycznie identyczne pismo wysłane do prokuratury, ze screenshotami rozmów, wyciągami bankowymi, danymi delikwenta nabiera automatycznie oficjalnego tempa, czego policja olać nie może i takie sprawy kończą się pomyślnie bardzo szybko.
Na koniec pragnę zaznaczyć, że to są tylko informacje, które otrzymałem od człowieka, który siedzi w temacie danych osobowych prawie 20 lat. Moje stanowisko jest niejasne, dlatego pisząc ten temat mam nadzieję, że pomożecie mi je ugruntować.
Pozdrawiam, Haczu.