witam
fakt jestem moze poczatkujacy i powinienem kupic proce, ale doszedlem do wniosku ze skoro dymam po tym swiecie juz trzydziesci pare wiosen i zdaje sobie sprawe co to noga co glowa (ze strzelam do swoich znajomych)to zakupie magiczny wytwor tandemu CA-spec shop!!!
Poanalizowalem i doszedlem do wniosku ze zakupie ta tansza wersje(okolo 2200zl)ale dorzuce mech.spustu PDI i sprezyne SS 5000 PDI-wyszlo okolo
2950.
towar otrzymalem pudelko rozdarlem i....wielkie ****:
-gorzej sie rygluje niz naciaga
-po 2-3 naciagnieciach tlok porysowany
-magazynek sie rozwalil
-"END CAP"porysowany!! malo tego rozkrecil sie cos dupnelo i..gnat przestal dzialac!!!-
-pol godz zabawy!!!
-pomijam ze wszystkie srubki ktore dostrzeglem wymagaly dokrecenia.
odeslalem to gowno :
reakcja spec shopu:
gnat uszkodzony z mojej winy i ****
rzekomo-skrzywilem komore hop up bo strzelilem tak k...psiejsko-czarodziejsko(1 z 5 kulek ktore udalo mi sie wystrzelic)ze kulka pekla i...uszkodzila komore,tlok slowem-wszystkie usterki to przez ta mala wredna ****kulke(blaster devil)
naprawa 140 zl:nie dyskutowalem bo asg to dla mnie forma odreagowania i tyle.
dokupilem jeszcze 3 magazynki i adapter:
okolo 500 zl
po 1.5 tygodnia moj gnat wraca i co...:wielkie g po raz 2!!!!
-po 5 strzalach magazynku nie da sie wlorzyc
-dzwignia nie dziala
-tlok tak trze ze ma sie wrazenie ze cos zaraz sie urwie.
co na to spec shop???
nic a nic-odeslac beda grzebac-ONI beda grzebac w ciemnym pomieszczeniu wyposarzeni w mlotki a ja bede bulic jak DEBIL. Replike oddalem w rece znanego mi serwisanta i komisyjnie ja,ów serwisant + koleszka prawnik zaczelismy rozbierac na czesci, to stworzone przez pseudo-shop badziewie -o to wnioski serwisanta:
-lufa słabo przykręcona do komory HU
-dystanser z kawałka kabla
-nie działający zatrzask klapki (atrapy magazynka)
-ciężko chodząca rączka zamka
-rozkręcona prowadnica sprężyny
-oba o-ringi na tłoku nie pasujące przy czym mniejszy sprasowany w głowicy cylindra
co spowodowalo sklepanie glowicy tloka.
-zerwany gwint przedniej śruby mocującej mechanizm spustowy do komory zamkowej
-odwrotnie zamontowana sprężynka ustalająca piston sear w pozycji pionowej (jedna z 2) co uniemożliwiało poprawne działanie mechanizmu
-wygięta dołem komora HU
-nadmiar smaru na tłoku
-rozcharatane gwinty mocujace lufe
Poprawki, naprawy:
-wymiana komory HU na PDI i gumki na systemę.
-zamontowanie dystansera z kompletu (PDI)
-naprawa zatrzasku klapki przez zamontowanie sprężynki przed kabłąkiem spustu
-wyciągnięcie jednego z dwóch o-ringów spod rączki zamka, wsadzenie na miejsce kulek odpowiedzialnych za klikanie, nasmarowanie całości i zmontowanie.
-skręcenie prowadnicy i zabezpieczenie przed ponownym rozkręceniem za pomocą lakieru.
-dopasowanie o-ringa, przyklejenie drugiego. Zalecana i tak wymiana tłoka i głowicy tłoka na guardera bądź Lay Laxa
-rozwiercenie otworu w mechanizmie spustowym zeby przeszła śruba m4. Rozwiercenie i nagwintowanie otworu w komorze zamkowej do rozmiaru m4, wymiana śruby.
-rozkręcenie i poprawne zmontowanie mechanizmu spustowego wraz ze smarowaniem i czyszczeniem.
-wyczyszczenie zestawu cylindra z nadmiaru smaru, nałożenie nowych smarów.
Nie wszystkie choć większość uszkodzeń wynikało z niepoprawnego montażu części. Skandalicznie niska prędkość wylotowa jak na zastosowaną sprężynę jest bezpośrednim następstwem nieszczelności uszczelki tłoka i połączenia komora HU- głowica cylindra. Po wymianie na komorę PDI problem zniknął jednak tłok nadal jest do wymiany. Na uwagę zasługuje fakt że do tłoka podobno firmy PDI nie pasuje oryginalna uszczelka firmy PDI. Przychodzą na myśl dziwne wnioski na temat oryginalności i autentyczności zastosowanych przez specshop części. Nie wiadomo tylko czy celowo czy przez pomyłkę ale to że nie pasuje uszczelka nie sposób przegapić w fazie montażu karabinu!
pan serwisant
komora+oringi+koszta naprawy=500
efekt wielki byczy H.....
Gnat po oddaniu moze z 100 strzalow padl po raz kolejny!!!
diagnoza:
-pierwotne sklepanie glowicy cylindra oraz uzycie tloka do ktorego nie pasuja oryginalne oringi spowodowalo jego nie odwracalne uszkodzenie
pan serwisant
tlok laylax+glowica+koszta naprawy=300
Naiwnie myslalem ze to koniec ale kulki lataly jak chcialy czasami skrecaly zaraz za lufa tak ze na 4 metrach trafienie w samochod bylo nie lada wyczynem!!!
diagoza
Rozcharatane gwinty mocujace lufe co powoduje jej notoryczne wysuwanie.
pan serwisant
lufa promyk+koszta serwisu= 360 zl
po podsumowaniu
2950+500+500+300+360
razem
4610 zl!!!!!!!!!!!!
Tyle kasy musialem wydac by(jeszcze nie zamontowalem lufy)w koncu oddac choc 1 precyzyjmy strzal!Czuje sie jak wydymany w ****pastuch przez grupe mocno podnieconych ****(patrz pseudo-shop)
naprawde nie wiem po co jakis szalony umysl majac dobrze prosperujacy sklep zabiera sie za cos czego nie umie i nie chce robic .
Ja dostalem lekcje mam nadzieje ze ktos czytajac te moje wypociny lekcji owej uniknie.
Na odchodnym dodam iz chcialem by wlasciciel sklepu zadz.i osobiscie mnie przeprosil za mój marny los, lecz ten mial moja osobe dalece w ****
Rozumiem Twoje rozgoryczenie nawet lepiej niż podejrzewasz ale nie usprawiedliwia to zakazanych regulaminem wyrazów i chronicznego braku polskich znaków!!!
Nawet nie zakreślałem tych wyrazów bo cały post byłby czerwony
Tak samo surowo są zakazane jakiekolwiek treści o zabarwieniu rasistowskim :!:
Kolejny tak niepoprawny post mimo znacznej wartości edukacyjnej po prostu wyleci!
Viper