jeżeli masz nadal spalony bezpiecznik (nie wymieniałeś po spaleniu) to nie dziwne, że nie hula. jak tak jest, to od razu go wymień (to są chyba około 230V 25 A z tego co pamiętam). jak już będziesz miał podłączoną baterie nawet na tej przejściówce, to przystaw do chwytu pistoletowego ucho i naciśnij spust, jak będzie coś słychać, że silnik jakby chciał zakręcić a nie mógł, to znaczy, że masz odwrotnie bieguny w przejściówce. kolejna możliwość: źle zlutowana przejściówka.
w ostateczności wyjmij silniczek z chwytu całkowicie, weź dwa kawałki kabelka i podłącz do akumulatora na krótko, mocno trzymając silnik, jak zakręci, to problem tkwi w okablowaniu repliki, jak nie ruszy, to masz do wymiany silnik.
możesz zdjąć kolbe odkręcając dwa tylne piny i zobaczyć, czy kable wyjsciowe z gearboxa są na "wsuwki", czy kabel jest stały, jak "wsuwki, to sprawdź, czy sie nie obluzowało, popraw, podłącz akumulator, jak nie kopnie to będzie wina znowu gdzie indziej..
jak potrafisz, i nie masz GB na gwarancji, to go poprostu otwórz (jak nie masz doświadczenia, to poproś może jakiegoś znajomego co sie na tym zna, żeby zrobił to z Tobą) i dokładnie obejrzyjcie zespół styku cały, zobaczcie, czy blacha nie jest nigdzie nadpalona (trafił mi sie przypadek, że była wypalona dziura na stykach bo był na nich smar grafitowy i sie poprostu przejarały i całość była do wymiany) i zobaczcie, czy na tychże stykach nie ma śladów smaru, jak są, to wytrzyjcie, żeby nie było, bo sie popali.
a jeśli to zawiedzie, to jedyne wyjście to chyba będzie wina pękniętego kabla gdzieś i jedyne wyjście, to zamówić nowe okablowanie (koszt nieduży, bodajrze około 50 złotych?)
pozdrawiam