Siemanko.
Mam taki problem z dokładnie taką repliką : http://gunfire.pl/product-pol-1152200284-Replika-karabinka-GFG18.html. Mianowicie na ostatniej strzelance, po oddaniu kilku strzałów na singlu, zimperializowany kałaszek przestał strzelać. Po naciśnięciu na spust wtyki mocno się nagrzewały a od repliki odchodził dziwny cichutki dźwięk (ni to zębatki, sprężyna) coś jakby od silnika. Cóż pomyślałem silnik poszedł się &^@^. Ale nic z tych rzeczy.
Wykonałem kilka banalnych czynności sprawdzając co mogło zawinić :
sprawdziłem bezpiecznik : jest git
sprawdziłem czy kabelki są podłączone do silnika : idealnie się trzymają
myślę :"a może bateria ?!" (oczywiście to było zaraz po bezpieczniku) : Ale także ona naładowana i kolegi także sprawna. No cóż.
Po powrocie do domu postanowiłem wykręcić koszyczek z silnikiem i sprawdzić czy silnik działa. Podłączyłem baterie i o dziwo działa. Myślę sobie : "super, kolejna replika naprawiona bez zbędnego użerania się".
Ale niestety pech chciał, że poszedłem ją przestrzelać i znów to samo kilka kulek na singlu i znów kałaszek nie żyje.
Macie może jakieś rady co z tym zrobić, albo czego w ogóle to jest wina ?!
Pozdrawiam.