Witam,
Kupiłem używke aresa ar-006, poprzedni właściciel mówił, że replika leżała, mało użytkowana, przesmarowana, dołożony mosfet. Podłączyłem lipo 11,1 by sprawdzić działanie i oprócz strzałów jak po sznurku poczułem swąd przypalonego plastiku, swąd spalonych kabli. Rozmontowałem replike, wyjąłem gb luty zerwały się po dotknięciu.
Pytanie: przepalone kable to normalne przy użyciu lipo 11.1?
Pytanie nr 2. Nie chce rozkręcać bez potrzeby ale czy możliwe, ze taki objaw to wada silnika?