Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Kiekos

Użytkownik
  • Posts

    363
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kiekos

  1. Też mam problem ze zbyt mocno dokręconymi śrubkami... Na jednej zjechałem klucz, a gdy wziąłem drugiego imbusa, to zjechałem łepek śrubce... Teraz albo na kropelkę wkleić imbusa i odkręcić, albo naciąć łepek śruby i płaskim odkręcić. Obie opcje wiążą się ze zniszczeniem śruby...
  2. Swoje SWD rozłożę na części pierwsze na dniach, może jeszcze w tym tygodniu, gdy będę robił nowe drewienka. Wtedy będę w stanie powiedzieć ile waży korpus. Co do jaskółczego ogona, to jeszcze mi się nic tam nie starło, jedynie farba na jednej z krawędzi. Ledwo zauważalne. Cała powierzchnia metalu wygląda na pokrytą farbą w inny sposób, bo nie jest to ta sama proszkowa farba, którą mam na swoim A&K, tylko bardziej błyszcząca i gładka - mi bardziej przypadła do gustu. EDIT: Co do jakości metalu trudno jest mi cokolwiek powiedzieć. Nic się jeszcze nie odkształciło, ani nie wytarło. Jak zważę body, to podzielę się informacjami.
  3. Projekt poszerzy się o okładziny. Udało mi się dorwać jakieś porypane od ostrego. Odnowię je i maznę tą samą bejcą co drugą kolbę, czyli będzie komplet. Nie obędzie się jednak bez szpachlowania, a żeby szpachli nie było widać po szlifowaniu, to na wierzch dam jeszcze 2-3 warstwy forniru, co by powierzchnia wyglądała jak sklejka przed porypaniem. Ma ktoś pomysł jakiego kleju użyć, żeby nasiąknięty nim fornir chłonął bejcę? Wszystko co mam w chałupie odpada, no chyba, że zwykły wikol się nada... Napisano 23 styczeń 2013 - 16:16 Zabrałem się już za drugą kolbę. Nie będę dokumentować wszystkiego zdjęciami tak, jak poprzedniej, bo wszystko wygląda z grubsza tak samo. Jedyna różnica jak na razie to podczas wycinania kształtek zostawiłem nadmiar sklejki za stopką i po sklejeniu odciąłem ze wszystkich ten nadmiar tak, żeby nie musieć wyrównywać tyłu klocka pod stopkę kolby. Jestem na etapie obrabiania gniazda i muszę powiedzieć, że tym razem wyszło idealnie dopasowane do korpusu. Aż mi się robić zachciało :icon_biggrin: Tym razem zostawię wybrzuszenie po prawej stronie kolby pod dźwignię trzymającą pokrywę. Do końca tygodnia powinienem skończyć szlifowanie i tym podobnie obróbki i w przyszłym tygodniu powinna być gotowa - polakierowana i zabejcowana.
  4. To jest dokładnie to samo. Jedyne czym się różnią to kolor tłoka i komory.
  5. Colt 1911 WE: - drewniane okładziny 'homemade' - parę części zostało przetartych papierem ściernym 2000 i pastą polerską
  6. Gdybyś tak zrobił to znosiłoby Ci na lewo jeszcze bardziej :icon_biggrin:
  7. Skoro lufa jest na 4 śruby, to te SWD od GF i Krakmana są takie same. Jeżeli masz problem z luźną lufą wewnętrzną, to zrób sobie prowizoryczne dystansery z czegokolwiek co uda ci się upchać do lufy, może nawet jakieś gąbeczki przycięte w pierścienie.
  8. Ja pisałem, że A&K ma krótsze okładziny - bo ma. Różnica jest 1-2mm i gdy założyłem okładziny od ostrego na ten nowy SWD, to przerwa była większa. Obwód w gnieździe okładzin może i jest ten sam, ale średnica (wymiary wewnętrzne) już nie, bo w SWD A&K okładziny od ostrego siedzą ciasno, a w tym nowym musiałem je owijać izolką, więc na 100% wymiary są inne. Okładziny od ostrego pasują, tylko są 2mm przerwy między nimi a tylnym okuciem (tym gniazdem przy szczerbince). To samo z wgłębieniem w lufie pod tą 'dźwignię' co trzyma okładziny - jest umiejscowione inaczej (profil ten sam). W A&K jest bliżej gniazda lufy, w nowym SWD jest bliżej tłumika płomienia (różnica też 1-2mm). @Px23 Sprawdź na ile wkrętów dociskowych jest montowana lufa. Jeżeli na 4, to GFGWD jest tym samym co ten od Krakmanów.
  9. Mam już przygotowane nowe kształtki pod sklejkę na kolejną kolbę. Tym razem są dużo bardziej dokładne i nadmiar materiału powinien być mniejszy, co teoretycznie skróci czas obróbki. Kolbę potraktuję inną mieszanką bejc - zmniejszę ilość mahoniu, dam więcej palisandru i możliwe, że dodam trochę ciemnego orzecha (kolba powinna zyskać więcej brązu kosztem czerwieni). Na dodatek okazało się, że mój kolega ma aerograf i ostatnia część - lakierowanie - będzie zrealizowana właśnie u niego. Powłoka powinna być wtedy równa. Planowany początek prac to koniec grudnia, początek stycznia :icon_biggrin:
  10. Pozwólcie, że przerwę Wam dyskusję i dodam swoje dwa grosze na inny temat :icon_razz2: Doszedł do mnie ten 'NEW' SWD od Krakmanów. Porównałem go z ostatnią wersją A&K, która była u nich niedawno dostępna. Przede wszystkim - wygląd zewnętrzny. Metal to nadal jakiś stop (podejrzewam, że gównolit), ale pokryty inaczej. Powierzchnia nie jest matowa i szorstka, tylko gładka i błyszcząca, zupełnie jakby metal był anodyzowany. Dotyczy to wszystkich części zewnętrznych, tzn korpusu, lufy, pokrywy, tłumika płomienia i kolanka gazowego. Jedynie magazynek jest matowy. Elementy kompozytowe są bardziej chropowate, lepiej leżą w łapie, ale i tak je zdemontowałem, więc dalej się nimi zachwycać nie będę. Warto zwrócić uwagę na pierwszą różnicę, którą można na tym etapie wskazać - chwyt przedni jest jednoczęściowy, co oznacza, że aby go zdjąć należy odkręcić tłumik płomienia i kolanko gazowe. Okucia okładzin są trochę większe od tych w A&K, przez co okładziny od ostrego przystosowane do mojego poprzedniego SWD miały teraz lekkie luzy. Jedna warstwa izolki załatwiła sprawę. Warto też zauważyć, że chwyt przedni w tym 'NEW' SWD jest dłuższy o jakieś 2mm, przez co między okuciami a krawędzią okładzin od ostrego zrobiła się przerwa większa o te 2mm. Trochę nieestetycznie to wygląda, ale nie rzuca się to w oczy. Lufa jest nareszcie prosta. Mocowanie jest inne niż w SWD od A&K, tzn nie użyto dwóch M4, tylko czterech. Nic się nie gibie, nie majta, jest po prostu cudnie. Komora, tłok i suwadło są srebrne. Jak ze szczelnością - jeszcze nie wiem, bo nie dobrałem się do środka. Głowica cylindra jest inna, tzn jest zwężona na samym końcu, czego nie można powiedzieć o tej z A&K. Suwadło ma lekkie wcięcie pod rączką przeładowania, przez co nie dotyka korpusu w tym miejscu. W mostu jest otwór, który pozwala na wymianę kolby bez utraty gwarancji, zupełnie jak w tym GFGWD, więc podejrzewam, że i producent jest ten sam. Pokrywa od SWD A&K pasuje do tego nowego, na odwrót niestety nie. Pokrywa od SWD A&K ma luzy na korpusie A&K, na tym nowym nie ma żadnych i, co zabawne, pasuje dużo lepiej niż ta od nowego, ponieważ likwiduje przestrzeń nad selektorem na trybie safe i nie widać tłoka. Magazynki pasują w obie strony, jednak ten stary (A&K) nie jest matowy, w przeciwieństwie do nowego, i lepiej prezentuje się przy korpusie. W SWD A&K duże luzy miał zespół spustu. W nowym SWD cały zespół siedzi ciasno i ani drgnie. Zupełnie inny jest też sam spust. Chodzi płynniej i ładnie odskakuje do swojej pozycji po naciśnięciu. Selektor nie ma luzów, przeskakuje z należytym oporem. Więcej różnic na razie nie zaobserwowałem. Korpus zważę, kiedy rozkręcę bebechy. Na razie nie mam na to aż tyle czasu i będzie to musiało poczekać.
  11. @Wiśnia, mi się bardziej podoba takie 'surowe' drewno w cymach niż to zalane bejcą o kolorze pomarańczowego plastiku :icon_razz2: Przykład: http://www.taiwangun...-wood-boyi.html http://www.taiwangun.../cm-048-cm.html Widać, że to sklejka i bliżej temu do oryginału ^^ Co do zawieszenia - polecam oryginalne, a dostaniesz takie za tyle samo co większość innych. Tego chyba żaden imperialistyczny wynalazek nie zastąpi :icon_biggrin:
  12. Może poprzedni właściciel nie zadbał o wyczyszczenie cylindra i tłoka z opiłków albo coś? Wątpię, żeby od grafitowego coś takiego się stało...
  13. Bez najważniejszych śrubek i dystansera. Co do kałaszów... Dopóki osiągi są porównywalne, to biorę tego, który mi wpadnie w oko i ładniej się prezentuje. Drewno w cymach jest IMO ładniejsze niż w boyach, o czym już pisałem, ale to moja subiektywna opinia. Byłbym w stanie dołożyć te 150-200zł, na coś ładniejszego, a zrezygnować z innych przyziemnych zachcianek. Z własnego doświadczenia odradzam kolby składane (na bok i pod okładziny), ale musisz wiedzieć, że są i tacy, którzy kałacha bez takiej kolby sobie nie wyobrażają. Nie odpowiadają mi one, po prostu. Musiałbyś sam wziąć takie repliki do ręki, pomacać i dopiero potem stwierdzić, który lepiej leży. Każdy woli co innego :icon_razz2:
  14. Gwarancja może i tak, ale w przegląd zerowy to ja już nie wierzę. Ostatnio dostałem replikę bez elementów regulujących system HU, a niby to sprawdzili... W ogóle wszyscy tutaj pominęli cymkę, a to świetnia replika. IMO lepiej wygląda ten AKM od cymki niż boyi ze składaną kolbą (ładniejsze drewno a składana kolba zawsze sprawiała mi dużo problemów - majta się to i musisz uważać, żeby jej nie zgubić na jakimś drzewie). To już kwestia gustu. Miałem cymkę z tamtym GearBoxem i byłem zadowolony, także polecam.
  15. Posiadając taką replikę nie warto oszczędzać na aku i ładowarce. Jeżeli nie odbije się to źle na aku, to pójdzie w drugą stronę, czyli w replikę. Dobra ładowarka przedłuży żywotność akumulatora, przede wszystkim taka, która monitoruje obecny stan naładowania. Przy zakupie repliki zdecydowałeś się na 'raz a dobrze', więc zastosuj tę zasadę również do aku i ładowarki.
  16. Niech jeszcze jedna, albo dwie osoby napiszą, że kulka 10m przy dobrym wietrze poleci, bo chyba jeszcze go nie przekonaliście.. Jak wyżej...
  17. Panowie, dzięki :icon_biggrin: Mówiąc 'kilka niedociągnięć' miałem na myśli gdzieś tam uszczerbioną sklejkę, gdzieś tam za dużo zebrane i tego typu rzeczy. Z kolby jestem niesamowicie zadowolony. W temacie z fotkami karabinów wyborowych dodałem kilka swoich. Są w lepszej jakości, większej rozdzielczości i lepiej odwzorowują kolor kolby i okładzin niż te tutaj (robione zupełnie innym aparatem).
  18. SWD A&K Stock w ładnym opakowaniu. Mam plan na bebechy, które sukcesywnie wymieniam. Na zewnątrz: - białoruskie PSO-1 4x24 (rocznik 70) - okładziny przednie i baka od ostrego - kolba samoróbka (ze sklejki)
  19. Idzie gdzieś jeszcze dostać samo body od tej repliki? Chodzi mi o korpus M4a1 z oznaczeniami Colta. W AsgShopie jest jedynie z oznaczeniami M16a3, a na SpecShopie już długo niedostępny.
  20. Kolba pobejcowana i zalakierowana. Bejca to mieszanka palisandru i mahoniu w stosunku mniej więcej 5:1 / 6:1. Ostatnia warstwa bejcy samym palisandrem. Na to położone dwie warstwy lakieru i tyle. Cały zestaw wygląda tak: A tu jeszcze na nie do końca złożonej replice: W rzeczywistości ani okładziny, ani kolba nie są tak czerwone. Aparat ma jednak swoje zdanie na ten temat. Mimo wszystko, kolba wyszła minimalnie zbyt wiśniowa w porównaniu do okładzin, ale kolor jest bardzo bliski. W najbliższym czasie - przerwa świąteczna / ferie - zabiorę się za zrobienie jeszcze przynajmniej jednej kolby (a może i nawet okładzin) i postaram się uniknąć kilku niedociągnięć z tej tutaj. Z tyłu kolby nie ma jeszcze montażu zawieszenia, bo muszę znaleźć odpowiednią przetyczkę (o dobrej średnicy), żeby tulejka nie dzwoniła na niej jak opętana.
  21. Możliwe, że tak też zrobię, chociaż w łapie dobrze leży, robiłem chwyt pod siebie :icon_razz2:.
  22. Okładziny i bakę udało mi się kupić oryginalne, od ostrego, natomiast kolby nie widziałem już bardzo długo w żadnym sklepie demobilowym czy tez na allegro, więc sam zacząłem strugać swoją. Najpierw zdjąłem kilka wymiarów: - max grubość kolby = 41/42mm - grubość mostka = 10mm - szerokość elementów wchodzących w body = 28mm Znajac te wymiary wybrałem się po sklejkę liściastą o grubości 6mm. Poprosiłem o przycięcie 7 deseczek na wymiar, żeby ułatwić sobie transport. Potrzebne były mi 4 różne wzory do wycięcia: - 1x z mostkiem bez elementów montażowych - 1x z mostkiem z elementami montażowymi - 4x bez mostka z elementami montażowymi - 1x bez mostka bez elementów montażowych W ten sposób 5 środkowych sklejek prawie idealnie tworzy te 28mm na elementy montażowe, a wszystkie 7 dokładnie 42mm. Odrysowałem co trzeba na sklejkach: Później wyrzynarka do łapki: Tak przygotowanie sklejki potraktowałem klejem poliuretanowym Soudal 66A. Jedną sklejkę smaruje się klejem, drugą lekko traktuje wodą i obie się złącza. Klej w kontakcie z wodą zaczyna się pienić, puchnąć, wypełniać szczeliny, a nadmiar wypływa. Na ułożenie sklejek jest około 15-30 minut, bo później klej zaczyna wiązać. Pełna wytrzymałość po 24h. Po zaschnięciu klej jest bezbarwny. Zdecydowałem nie zaciskać kolby ściskami, bo gdzieś tam byłoby bardziej ściśnięte niż w innym miejscu, gdzieś tam byłaby szczelina itd... Na kolbę położyłem kilka desek, żeby równo rozłożyć nacisk, na to gar pełen wody, na to kolejna deska i 2 sześciopaki wody (razem kilkadziesiąt kilo). Taki stos zostawiłem do rana, żeby klej związał. Narzędzia, których używam to: średniej jakości szlifierka modelarska (mimo to spełnia swoje zadanie), tarniki, pilniki, nożyk do tapet, papier ścierny, ołówek no i własne łapki. Obróbkę zacząłem od najważniejszego wg mnie elementu, tj gniazda montażowego. Stwierdziłem, że nawet jak kolba będzie piękna, a nie będzie się jej dało zamontować, to po cholerę mi taka kolba :icon_biggrin:. Wstępnie obrobione gniazdo: Później zacząłem je dopracowywać i zebrałem trochę sklejki, żeby uzyskać szerokość docelową i zobaczyć jak to leży: Potem zrobiłem dwa otworki pod montaż stopki kolby i szlifowałem sklejkę aż wszystko będzie ładnie przylegać. Następnie stopkę odrysowałem, żeby wiedzieć ile materiału muszę zeszlifować: Na razie to by było na tyle. Sprawy techniczne już mam raczej za sobą. Teraz tylko szlifowanie i szlifowanie... Później bejca pasująca do okładzin, lakier i gotowe. Wyszedłem z założenia, że pierwsza kolba będzie taka sobie, druga średnia, trzecia dobra, a dopiero czwarta albo piąta będzie zadowalająca. Na razie problemów nie widzę, poza tym, że wszystko w około jest pokryte trocinami :icon_biggrin:. Napisano 23 listopad 2012 - 19:29 Mały update :icon_biggrin: Wziąłem się za wcześniej wspomnianą obróbkę. Najpierw odchudziłem chwyt do mniej więcej takich wymiarów, jakie będzie miał na koniec (będzie bardziej zaokrąglony). Tarnikiem zjechałem duży nadmiar sklejki na brzegach kolby. Obwód w miejscu mocowania baki w tym momencie wynosił ponad 10cm, czyli do tych +/- 80mm z ostrej kolby dużo brakowało (dzięki za wymiary Mendi :icon_biggrin:). Musiałem sporo zebrać. Potem posiedziałem parę godzin z tarnikiem w łapie i na dzień dzisiejszy kolba wygląda tak, jak na zdjęciach poniżej. Wnętrze jest już prawie obrobione. Wymiary są o jakiś 1mm powiększone z każdej strony, więc kolba wygląda trochę topornie, jednak musiałem zostawić ten nadmiar. Tarnik robi duże zagłębienia w sklejce, także teraz ten 1mm zjadę pilnikami i papierem ściernym. Oprócz tego trzeba jeszcze zaokrąglić chwyt pistoletowy i dopracować tył kolby, przy stopce. Na razie to tyle :icon_razz2:. Napisano 24 listopad 2012 - 20:34 Na szczęście już koniec szlifowania :icon_biggrin:. Tak wygląda gotowa kolba czekająca na bejcowanie i lakierowanie:
  23. Na allegro nokto_info wystawia cały czas nówki POSP, ale u nich musisz liczyć 1-2 kafle. Tak to szukaj okazji, na przykład teraz jest na allegro POSP 6x42, ale wersja weaver (na szynę ris). Jeżeli zaopatrzyłbyś się w takie coś, to zestawik niczego sobie (ale do klasycznej optyki się nie umywa :icon_confused3:). Ten konkretny montaż jest niski i długi. Mógłbyś się ich zapytać, czy nie mają niskiego i krótkiego, bo lepiej by wyglądał. EDIT: Patrz także na jakieś zagraniczne strony, nawet e-bay. Co prawda za wysyłkę trochę wybulisz i płacisz w innej walucie, ale ceny są tam mniejsze, np. gdy szukałem swojego PSO-1, to tam znalazłem kilka nawet za $100-150.
  24. Pytanie do zorientowanych. Czy idzie gdzieś jeszcze dostać "brand new", a ja to tym nie wiem? :icon_confused: PS Nie wiem czemu mam taką złudną nadzieję! :icon_biggrin:
  25. Pytanie może trochę głupie, ale jeżeli bym już kupował używkę, to na coś konkretnego mam zwracać uwagę? Jakiś element jest nadzwyczaj nadwyrężany ze względu na budowę i materiał może się po prostu zmęczyć? Wiadomo, że nie wszystkie używki były traktowane jak oczko w głowie...
×
×
  • Create New...