Czy mógłbyś napisać, jak pozbyłeś się tego problemu? Podejrzewam, że u mnie w HK416 dzieje się to samo. Czasami dysza po odbiciu przez sprężynę nie ustawia się tuż przy gumowym kołnierzu przed komorą HU. Staje nieco wcześniej i w efekcie nie wystrzeliwuje kulki, a jedynie ją wypluwa z lufy. Jak wtedy popatrzę na otwór wlotowy gazu w cylindrze, widać, że uszczelka dyszy zatrzymuje się w jego połowie... Po dokładnym przesmarowaniu uszczelek olejem silikonowym, problem został zniwelowany i czasami dysza dochodzi do końca, ale niestety, czasem znowu dzieje się to samo i zatrzymuje się 0.5cm wcześniej :???:
Dokładnie przeanalizowałem zasadę działania tego mechanizmu. Przyczyną tego problemu zdaję się być brak swego rodzaju ogranicznika końcówki prowadnicy dyszy. Wiadomo, że przy powrocie zamka, ową prowadnicę ogranicza/powstrzymuję przed jej dalszym wsunięciem duża aluminiowa śruba i niby wszystko wydaje się być w porządku, próbowałem ją nawet mocniej dokręcić. Żeby dysza za każdym razem "doskakiwała" do końca (tj. do gumowego kołnierza), śruba musiałaby być ok. 0.5-1cm dłuższa. Tyle mogę ją cofnąć śrubokrętem dyszę aż nie odbije jej śruba. Czy możliwe, że brakuję tam jakiegoś odboju, lub czegoś podobnego? Mógłbyś sprawdzić, jak wygląda to u Ciebie? Np. Jakiej długości jest ta śruba i czy nie masz tam jakiegoś odboju?
Może się mylę, ale podejrzewam, że właśnie w tym tkwi problem nie zawsze wracającej do końca dyszy. Czy dosztukowanie podobnej śruby, dłuższej o te 0.5cm załatwi problem? Będę wdzięczny za naprowadzenie mnie na dobrą drogę, jeśli się mylę 8) Po lekturze tego tematu, wnioskuję, że gaziaki z WE nie mają przed Tobą żadnych tajemnic.