Witam,
Po pierwsze to chciałem podziekowac organizatorom za bardzo fajny scenariusz.
Razem z kolegami po raz pierwszy byliśmy na krakowskim podwórku i stwierdzamy ze jest u was git.
Miejscówka z latającymi nad głowom samolotami super, buduje odpowiedni klimat.
Naszym skromnym zdaniem wszystkie negatywne uwagi dotyczące sceno powinno się skierować do uczestników nie nie do orgów.
To właśnie my, nasze zdyscyplinowanie i zaangazowanie decydują o powodzeniu imprezy.
No i najważniejsze co do argumentow o braku czestych kontaktow i dużych odległościach do pokonania, z opisu orga dla mnie i moich kolegów
wniosek był krótki, to nie bedzie jebanka. Myślę że niekture osoby najzwyczajniej niedoczytały info. Jeżeli ktoś lubi inaczej to niech nie przyjeżdza.
Jedyny minus to taki ze w pewnym momencie zrobił sie bajzel w pasmie dowodzenia.
Jezeli dowódca daje rozkazy dla sekcji/grup i czeka na potwierdzenie, to nikt nie może posówać o dupie marynie i zaśmiecać fali.
Pożądek w komunikacji musiy być, a nie że cyt. widzisz mnie macham ci...............nie niewidze...............gdzie jesteś.............. a może byśmy zrobili to inaczej .......itd.
To co można bylo mówić na tej fali bylo określone przez dowodzącego i kropka, innych tematów w trakcie wyznaczania celów dla grup/sekcji nie poruszamy do momenty gdy wszyscy nie potwierdzą.
Pozdrawiamy i czekamy na następne.
GNP
Ktoś jeszcze jakieś foty ma?