Było świetnie!
Nie ma co narzekać na brak dyscypliny. Z goglami nie było żadnego problemu. Moim zdaniem, jeżeli ktoś jedzie na manewry taktyczno-survivalowe z elementami wojska to musi się liczyć z tym, że będzie tam ktoś kogo musi się słuchać. Jak mu nie odpowiada niech nie jedzie.
Co do szpitali: ASG opiera się na uczciwości, bez której to wszystko nie ma sensu. Panowała zasada, że jeżeli ktoś oberwał to na godzine zchodził z pola bitwy, gdzie nie było sędziów, a nikt nie oszukiwał.
Teren można wynegocjować w nadleśnictwie. Więcej na ten temat z Roninem, to On był jednym z negocjatorów. Dostaliśmy na piśmie pozwolenie na przebywanie na terenie lasu.
Następny taki wypad można zorganizować jeszcze przed zimą, lecz nie wcześniej niż za 2 tygodnie. Fajnie by było jeżeli ktoś podjął by się zorganizowania takiej imprezy. Mam tu na myśli teren. Zakwaterowanie w namiotach, żarcie przywozimy swoje. Na naszym wypadzie miał miejsce wymarsz do sklepu i nikomu nie przeszkadzał w tym mundur, giwera, a nawet szminka maskująca na twarzy(mówie poważnie).