Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Brzezoo

Użytkownik
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

Brzezoo's Achievements

  1. Brzezoo

    Taiwangun.com

    Moja przygoda z Taiwangunem zaczęła się na początku czerwca. Przyjemna dla oka strona... w pare dni upatrzyłem to co chcę i zacząłem zbierać pieniążki. Z czasem obiekt mojego zainteresowania zniknął ze strony po jednym telefonie ładnie mi wyjaśniono i obiecano poinformować. Poinformowano! Zamówiłem to co chciałem po 2 dniach przyszło i.... tu zaczyna się piekło. Lista moich zakupów była następująca : CM 045 CM 122 Ochraniacze na kolana i łokcie Guarder [olive] Google ochronne i inne. Pierwsze wrażenie wow, a potem "ło [***]" To co było nie tak opisałem w mailu do nich, przeczytajcie sami: Specyfikacja problemu: Zerwany gwint śruby chwytu przedniego i selektora trybu ognia; Naderwane rzepy w ochraniaczach, (Parę rzepów dostałem osobno. :D To na prawdę miłe. Rozwinąłem swoją zręczności i cierpliwość...) Język w magazynku miał bardzo brzydkie uszczerbienie. Sprawa się "wyjaśniła". Dostałem telefon od Krakmanów i na swoje usprawiedliwienie zaczął mi opowiadać że replika broni palnej to nie broń palna i że to nie możliwe żeby w takim stanie go dostał i że to na pewno wina kuriera. No cóż. Zostałem także przeproszony, przeprosiny przyjąłem i tyle. Tak czy siak poczułem rozczarowanie i wewnętrzne "JA *******" kiedy spędziłem Niedziele nie na strzelance tylko na naprawianiu usterek, szyciu ochraniaczy... Nie pisałbym tego posta gdybym nie został pare dni temu ******* przez Krakmanów kolejny raz... Jeden sklep, jedno zamówienie - ******* po raz drugi. "Niedziela, Pustynia. Wraz z braćmi Talibami bronimy wioski przed Amerykańskimi hordami." Piękna strzelanka. Gdyby nie to że zdechła mi bateria... ***** mać 8 strzelanek, przebieg broni nie całe 6000 kulek, wystrzelił pół hi-capa i umarł. Myślę sobie... "Hmm! Krakmani pomogą!" Jednak dostałem szybką odpowiedź w mailu : ŻE CO ?! I nagle przy każdym ich produkcie pojawił się ten właśnie podpis. I jeszcze: Jednak szybko uświadomili mnie, że mi to nie przysługuje... Nie wiem jak to nazwać... nie szanowanie klienta? ************* czy po prostu zwykłe ************? Zakupy przez internet to dla mnie chleb powszedni. Jeszcze nigdy nie zostałem w taki sposób potraktowany... Jak bydło. Jeśli były jakieś problemy wystarczyło zwykłe "Przepraszam." i rozwiązanie problemu -> Czy to odsyłka, czy zwrot kasy czy inne rozwiązanie. A nie ******** mi przez telefon, że to nie jest broń palna. : o Na prawde zostałem uświadomiony w tym momencie... - W sytuacjach spornych zabieraj głos jedynie po ostygnięciu emocji i uprzednim skontaktowaniu się ze sklepem w celu wyjaśnienia sprawy. Jeszcze jeden taki wyskok z taką ilością wulgaryzmów i będzie ban. Na forum nie przeklinamy!!! Szmer.
×
×
  • Create New...