Panowie oto metoda którą stosuję w przerabianiu tych tanich replik, jestem rusznikarzem a czasami dzieciaki przynoszą do mnie te nazwijmy to repliki żebym troszke je podrasował. Zająłem się tym od niedawna w końcu dużych pieniędzy z tego upgrade'u nie ma. Więc tak:
Rurke najlepiej kupić w jakimś hipermarkecie powinna mieć śr. zew. 8mm a wew. jakieś 5,8 - 5,9mm. Starą plastikową wywalić, włożyć nowy materiał na rurkę wymierzyć żądaną długość i przyciąć obydwie końcówki należy przeszlifować aby kulka miała dobre "wejście" i wylot z lufy (należy zeszlifować wewnętrzy rant rurki). Następnie należy zająć się polerką wnętrza rurki. Można zrobić sobie prosty przyrząd (ja używam szlifierki do luf) potrzebne będą: wiertarka, kawałek druta dłuższego niż rurka polecam elektrodę 5mm. Jeden koniec do wiertarki a na drugi należy nakleić i owinąć kawałkiem papieru ściernego 150. Ustawić najniższe obroty na wiertarce włączyć i pomału wprowadzać koniec do lufy. "Wkład" powinien wchodzić na styk. UWAGA NA POCZATKU ALUMINIUM MOZE SIE ROZGRZAC I NAS POPARZYC. I tak należy szlifować rurkę, w momencie gdy kulka zaczyna wchodzić do środka zmieniamy grubość papieru na 600 lub 800 i szlifujemy dalej. Gdy kulka zacznie wchodzić lżej. Ściągamy papier rurkę należy przeczyścić rozpuszczalnikiem, acetonem, rozcieńczalnikiem lub innym środkiem chemicznym (nie używać wody). Następnie można wymienić elektrodę ponieważ opiłki aluminium mogą znajdować się na jej ścianach. Na koniec zakładamy kawałek waty wraz z pastą do plerowania np. lakieru samochodowego. Polecam AUTOMAX jest tania i idelana do tego. I polerujemy do momentu aż kulka zacznie przelatywać pod wpływem dmuchnięcia w jeden koniec rurki. Na koniec wyczyścić rurkę i można już założyć. Czasami po założeniu okazuje się że trzeba jeszcze poświęcić troszke czasu na szlifowanie. Zależy jakich kulek używacie.