GROMy nie sa takie zle na marsze, lepsze od desantow (moim zdaniem). To prawda ze woda szybko w nie wsiaka, ale rownie szybko wypływa, więc nie ma problemy z chlopotaniem w butach (co sie zdarza w desantach). Prawda jest ze ich cienka podeszwa powoduje bol stopy po kilkudziesiąciu kilometrach (zwlaszcza po betonie), ale sa do wytrzymania. Ja mialem bodajze tylko raz babla w nich na dluzszej trasie. A jesli mowimy o dlugich marszach to pozbieraj lepiej na Kupczaki. Rada dla osób o szczupłej stopie: nie kupujcie Kupczaków o 1-1,5 za duze!! efekt bedzie taki ze stopa wam bedzie latala, a but strasznie ciazyl na stopie (ja tak mam)