Przepraszam że dołożę swoje trzy grosze.
Zapraszam do lektury http://www.mif.pg.gda.pl/kfze/wyklady/WM2rozdzial4a.pdf Strona 11
Nie ma znaczenia dla prądu, czy jest to drut, linka z 100 drucików, czy tysiąca. Ważny jest przekrój, długość, materiał z jakiego mamy przewód, oraz temperatura.
"opór jest proporcjonalny do długości odcinka przewodu i odwrotnie proporcjonalny do jego przekroju".
Jeżeli przewód modelarski, przewód głośnikowy, i drut, będą wykonane z takiej samej miedzi,(mierzone w tej samej temperaturze) to ich właściwości elektryczne będą takie same.
Jedyna różnica to odporność na drgania, wibracje, podłączanie baterii. Drut szybko pęknie pod izolacją. Linka kolumnowa, jak i przewód modelarski, bedzie z czasem też tracić poszczególne włókna. Peknięcie włóna = spadek przekroju = wzrost rezystancji. Przy czym przewód modelarski, jako że ma drobniejsze druciki (bardziej elastyczne) będzie degradował znacznie wolniej.
Więc tak naprawdę wybór przewodu jaki zastosujemy zależy od nas samych, i od tego czy wolimy częściej zaglądać do repliki i sprawdzać rezystancje przewodów :wink: czy odjąc sobie od ust parę browców, i zamontować modelarskie.
Ja mam kable stokowe, bo te parę omów na przewodach naprawdę powiewa.
Dla maniaków polecam zastosowanie nadprzewodników. Panie i Panowie - będziecie zachwyceni.
To tyle mojego