PRRRRRRR!!! Ja też nie. To, że "umarłem" to nie znaczy, że film mi się urwał. Przyjechałem na zlot prawie trzeźwy :) rano na zbiórce i na objeździe pola walki byłem całkiem trzeźwy. Dopiero po akcjach znów mnie Stoper z Miśkiem załatwili :)
Taa Stoper - musimy powtórzyć.
Nie byłem na wielu zlotach, ale ten był najlepszy jak do tej pory.
Organizatorom dzięki wielkie za zaproszenie.