Panowie wybaczcie ale dostaje już istnej szewskiej pasji... Kupiłem sobie z drugiej ręki "świnie" i już na początku okazało się, że to był błąd. Kable spaliły się, styk spustu umarł, sprężyna dead, komora stock z gumką padła. Załamałem się, ale powymieniałem wszystko, kabelki głośnikowe, batka custom, kupiłem sobie komorę CA ucieszony że będzie działać i... i jakże wielkie było moje zdziwienie, gdy znów coś się stało<sic> Tym razem problem jest taki że lufa razem z komorą robi sobie co chce... Przy strzelaniu lata na wszystkie strony(najczęściej wysuwa się z dyszy...) Co powoduje że kulki nijak nie mogą trafić do komory i zostają w gnieździe. Sam już nie wiem jak to ustabilizować żeby zostawało na sowim miejscu.
2. Jak się już dostaną do lufy, to albo lecą słabo, albo się nie podkręcają albo w ogóle robią co chcą! No ileż można, powoli dostaje szału!! Spróbuje jeszcze zmienić gumkę, ale jak to nic nie da to się poddaję.
p.s Na dodatek dziś mi umarł box i nie pozostaje nic innego jak kupić nowy...