Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

YAVOR

Użytkownik
  • Posts

    8
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by YAVOR

  1. YAVOR

    IDF / MAGAV

    Cześć 31 marca na tydzień lecę do Izraela. Będę robił zakupy w militarnych sklepach. Sprowadzę trochę sprzętu. Może macie jakieś konkretne zapotrzebowania? Niestety raczej w ciężkie rzeczy nie wchodzę bo mi nadbagaż wskoczy. Mundury, pasy, berety, insygnia, pasy nośne broni, mocowania do pasów, gumy na hełmy... itd ... wszystko co w miarę lekkie i upchnę w bagaż. Piszcie na maila co potrzebujecie... a ja odpisze i podam przybliżoną cenę ... co nie zejdzie pójdzie na allegro no a tam wiadomo cena będzie inna :) Mój mail entralizo@gmail.com Pozdrawiam YAVOR z YELNET
  2. Cześć. Wreszcie po tygodniu od imprezy otrząsnęliśmy się z emocji i pora na opis. Na Miński Kocioł udaliśmy się w sile trzech osób (YELNET Warszawa) – Gala, Fifa i Ja. Po bardzo przyjemnej podróży rozbiliśmy się obozem na poligonie pod Mińskiem. Następnego dnia powitał nas piękny dzień i rozpoczęła się impreza. Wszyscy uczestnicy zebrali się na dużym placu gdzie ustawiliśmy się podzieleni na dwie strony konfliktu. Rosjanie i Mudżahedini. Ci drudzy przed walką odprawili modły do Allaha, prosząc o powodzenie w walce. Wszystko to było doskonale oprawione muzycznie z wielkich głośników, które grając w sztabie imprezy towarzyszyły nam przez 2 dni. Organizatorzy przedstawili nam scenariusz i zadania dla poszczególnych stron. My, jako Rosjanie otrzymaliśmy rozkaz odbicia drogi, udrożnienie jej i utrzymania dla konwojów wojskowych. Na całej jej długości Duchy zorganizowały wiele zasadzek, umocnionych pozycji, bunkrów i fortów. Ok. godz. 12 rozpoczęła się bitwa. Z powodu bardzo trudnego terenu (cały poligon to wielki gąszcz lasków, krzaków z rozsianymi ruinami budynków i innych infrastruktur poligonowych) na początku ponosiliśmy duże straty, ale udało się zdobyć strategiczny punkt na drodze – rondo z zabudowaniami. Pozwoliło to na prowadzenie dalszych działań z wykorzystaniem 3 Kamazów, Uaza i BTR. Kolejnym trudnym pkt strategicznym były dwie górki (zwane przez Rosjan cyckami), na których Duchy zbudowały 2 bunkry. Ponadto cały teren w promieniu 100m był przez nich mocno obsadzony. Przy pomocy BTR i małych grup likwidacyjnych udało się oczyścić teren z jednej strony, ale bunkry i ich zaplecze bardzo mocno nas ostrzeliwało. Straty mieliśmy ogromne. I tu zadziałała polska pomysłowość. Zgłosiliśmy się do dowódcy naszej roty z propozycją poprowadzenia ataku z za zasłony dymnej, którą sami stworzyliśmy. 2 dymy na przedpole a na górke dodatkowo jeden plus kilkanaście granatów. Po 3 min wojska Rosyjskie zniszczyły pozycje Mudżahedinów, które to przez 30 minut były nie do zdobycia. Bitwa trwała dalej….. Można by tak pisać i pisać. Walki trwały do 18 zakończone prawie całkowitym zniszczeniem pozycji Duchów. Wieczorem rozpoczęła się część integracyjna, która trwała do rana. Dla chętnych były jeszcze inne atrakcje… walki nocne, filmy na dużym ekranie…. i wiele innych. Podsumowując uważam że była to chyba najlepsza impreza na jakiej byłem. Moi koledzy chyba podzielają moje zdanie i zapowiadamy że na następną na pewno pojedziemy. Na koniec mały reportaż z nami w tle. Niestety zdjęć z walki nie mamy za dużo bo mieliśmy zajęte ręce zmieniając co chwila magazynki…. http://www.youtube.com/watch?v=LeTtYsPrmxI
  3. Tak, tak to zawody na Legii. Jest na nich sielski klimat, wrecz rodzinny. Czemu u nas tak ma nie byc. To nie Zlot skautow tylko powaznych ludzi.
  4. Panowie!!!! Tak sobie "was" czytam i ogarnia mnie pusty smiech. Na jedno proste pytanie (do organizatorow) pojawilo sie kilka durnych odpowiedzi, ktore sa jakby wyjete z radia Maryja czy innego tam kolka rozancowego. Prowadzicie wojne o slowa, a niektorzy nawet poczuli sie do ustalania wlasnych zarzadzen i przepisow. Ale do sedna. Na wielu imprezach, na ktorych mialem przyjemnosc byc, podawane bylo piwko (przez organizatorow) i nic nie zaklocilo ich przebiegu. A byly to imprezy rangi krajowej organizowane przez Polski Zwiazek Strzelecki, i jak wiecie tam sie nie strzela z BB. Nikt nikomu tam nic nie wytyka i nie boi sie za innych pomimo ze czesto bylo okolo 200 uczestnikow. Ale coz to sa imprezy dla doroslych. To ze nasi szanowni gospodarze ustalili ze podczas zlotu (tj. rozumiem zajec w plenerze) jest prohibicja, to jak najbardziej szanuje, ale nikt z szanownych kolegow (a szczegolnie tych co sie wyzej wypowiedzieli) nie zabronia mi, ani nikomu innemu wypic sobie cos do kielbaski przy omawianiu udanego zlotu. Ps. ASG nie jest bronia i nigdy nie bedzie. Nie mylmy pojec. Ps.II Brawo Jasiu. Jako jedyny wykazales sie humorem
  5. Drogi Wicie. Na temat naszego zlotu i "Twojego" stowarzyszenia bylo juz wiele gorzkich slow powiedziane i roztrzasanie tych tematow nic juz nie zmieni (stalo sie). Co do Twojego stwierdzenia o naszym bojkocie to musze Cie uspokoic i poinformowac ze szykujemy sie pelna para na Twoj zlot i juz cieszymy sie na jego mysl. To ze nie otrzymales od nas zgloszen wynika z faktu ze nie mozemy niczego planowac daleko w przod, gdyz jak wiesz jestesmy nie najmlodszymi ASG-owcami i mamy na glowach utrzymanie rodzin i inne obowiazki. Nasze deklaracje uczestnictwa w zlocie napewno otrzymasz w ostatniej chwili. Na razie nie moge Ci podac liczby uczestnikow od nas z powyzszych wzgledow i niestety zastrzegam ze moga z przyczyn zyciowych zaistniec jakies problemy. Mam oczywiscie nadzieje ze nic nieprzewidzianego sie nie stanie i bedziemy mogli w komplecie zameldowac sie w Poznaniu. Jak sam widzisz nasze milczenie nie jest jakas dywersja, o ktora nas "podejrzewasz", ani tez obrabianiem komus tylow. W moim imieniu i innych ciezko pracujacych ojcow rodzin prosze o cierpliwosc i wiecej rozwagi przed wydawaniem osadow. Pozdrawiam YAVOR
×
×
  • Create New...