misiakow
Użytkownik-
Posts
153 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by misiakow
-
@Pablito350 - tam na posterunku pod drzewkiem to nie była ta koleżanka ;) @CHEMIK_1985 - myślę, że jak rejestracja zostanie oficjalnie otwarta, to e-mail pojawi się na stronie nyskiego stalkera - patrz link Pozdrawiam :)
-
@GYVER. Mnie to też stresuje od samego początku. Bo nie wiem czy spokojnie czekać na zaproszenie czy też niespokojnie na rozpoczęcie rejestracji. A emisje muszą być - na poprzedniej edycji klimat gry tak podbudowały że hej :) @SDM Bo nikt drogo nie będzie chciał kupić skóry z lecler'a - zwłaszcza podziurawionej ;) Pozdrawiam :)
-
@Iron52 - napięcie przed ostatnim stalkerem? Przecież tu doszło prawie do regularnej bitki :D Co do nieprzekupnych ludzi to dzielą się oni na dwie kategorie - drogich i szybkich. Drodzy obedrą ze wszystkiego i puszczą wolno, a szybcy najpierw zastrzelą, a potem obedrą ze wszystkiego :-F Ponadto trzecia edycja ma trwać dwa dni więc czasu na starcia i wzajemne podchody będzie dość. Pozdrawia nie mogący się doczekać :)
-
Dzięki :) Mam nadzieję, że cena nowych G3 JG będzie przystępna, się napaliłem na dwie sztuki. Pozdrawiam :)
-
Witam @Sledzikmaster Mam w moim G3A3 ostre okładziny oliwkowe i powiem że miejsca tam nie ma praktycznie na nic (może jakieś małe, a przede wszystkim cienkie li-po). Co do metal body to moim zdaniem najlepiej wyjdzie kupienie G3 od CA - wszystkie potrzebne części są na miejscu, a zostaje jeszcze cała masa, które można opchać. Ja się przynajmniej przymierzam do takiej zamiany :) Szkoda tylko, że podrożało ostatnio G3 CA :( @Aliant Zaintrygowałeś mnie - gdzie można o tym poczytać :) Pozdrawiam
-
@rafik1213 To masz trzy opcje: - albo ją świetnie ukryli (może niewidzialna?) - albo nie założyli - albo spadła, zgubiła się Ot cała filozofia - nie ma się czemu dziwić. @Rageman Ja nie miałem jeszcze żadnych problemów z G3 JG (zajmuję się trzema takimi) jeżeli chodzi o awaryjność elementów geraboxa i elektryki. Działa jak ma pomimo grzebania w gearboxie. Ale to jest chińczyk i może się trafić egzemplarz wadliwy. Co do tego czy jest to dobry wybór dla początkującego - replika ma parę minusów, które warto uwzględnić patrząc w przyszłość - przede wszystkim body z plastiku czyli trzeszczy i nie prezentuje się tak jak metalowe, poza tym potrzebujesz dodatkowej szyny aby zamontować jaką optykę. Ale ma jeden wielki plus - odróżnia się na tle wszystkich tych emek, ak i g36 :) No i przede wszystkim weź pod uwagę czy się Tobie podoba ta replika. Pozdrawiam :)
-
@baski - możesz pokombinować z muszką i tłumikiem z mp5 zamiast muszki z przedłużoną lufą z G3. Z tym że muszka z mp5 będzie siedziała raczej luźno (inna średnica elementów na które wchodzi) i trzeba by popracować taśmą izolacyjną. Musiałbyś także prawdopodobnie skrócić metalową lufę zewnętrzną, która biegnie od body aż do muszki i wchodzi w nią dość daleko. Co do skracania samej lufy - stockowe lufy z G3 JG ciąłem parokrotnie i przy zachowaniu umiaru w sile i odpowiednim użyciu pilnika dalej działają :) Ja zrobiłem takiego potworka: lufa była przycinana stockowa i strzelał na niej bez zacięć (teraz jest wsadzona preclufa). Pozdrawiam :)
-
Strzelałem z balkonu, do muru mam 28m (zmierzone), a kulasy walą daleko za mur. Może z 40m to przesada, ale 35 spokojnie. Zresztą sam byłem zaskoczony zasięgiem. Pozdrawiam :)
-
To machnę minirecenzję - bo doszedł do mnie mój sig 226 (cm.122) :) Sklep: Replikę cm.122 zamawiałem na taiwangun.com. Paczka przyszła standardowo na drugi dzień, zapakowana pancernie. Co dostajemy: Po obraniu pudełka z foli, foli bąbelkowej i kartonu mym oczom ukazał się kartonik z repliką. W kartoniku dostałem - papiery gwarancyjne, instrukcję obsługi, szybkoładowarkę, ładowarkę do baterii, baterię, parę kulek 0.2g cymy oraz replikę i magazynek. Opis właściwy: :) Papiery jak to papiery poleciały od razu w kąt, zabrałem się za replikę. Pierwsze wrażenie - ciężka, a drugie - bardzo ciężka. Nie spodziewałem się takiej wagi - duży plus. Ponadto replika jest spora - mam duże dłonie i leży mi dobrze, ale u osób z małymi dłońmi chwyt może nie być komfortowy. Kolejnym krokiem po wyciągnięciu pistoletu z pudełka było oczywiście sprawdzenie magazynka. Magazynek jest metalowy, dosyć ciężki jak na wymiary. Mieści się w nim w dwóch rzędach dokładnie 30 kulek. Dość swobodnie wchodzi w rękojeść repliki, jednak bez zbędnych luzów. Przypadkowe zwolnienie blokady magazynka raczej nie wchodzi w grę - przycisk jest tak umiejscowiony, że jest to praktycznie niemożliwe. Następnie chciałem zdjąć zamek, wsadzić baterię i zobaczyć czy uciągnie jeszcze parę strzałów. Natrafiłem na pierwszy dylemat - co pociągnąć aby zdjąć zamek. Po paru próbach okazało się, że należy pociągnąć w dół przycisk znajdujący się za selektorem ognia. Następnie przesuwamy zamek lekko do przodu i ściągamy. Tutaj kolejne zaskoczenie - zamek jest metalowy i ciężki - tego się całkowicie nie spodziewałem, ale plus dla producenta. Po ściągnięciu zamka mamy dostęp do pokrętła hop-up i możemy umieścić baterię pod lufą. Sięgam pierwszy raz po instrukcję leżącą w kącie - na baterii brak oznaczeń - i +, tak samo na replice. Wprawdzie bateria ma z jednej strony małą strzałeczkę i nie pasuje na odwrót, ale lepiej się upewnić. Po włożeniu baterii próbuję oddać strzał - wychodzi parę umierających stuków i koniec - bateria trafia na ładowarkę. Tam również nie ma oznaczeń, ale bateria definitywnie da się włożyć tylko w jednej pozycji. Bateria ma napięcie 7.2V i 450 mAh pojemności. Brak jakichkolwiek oznaczeń. Przyglądam się bardziej replice - okazuje się że trzeba dokręcić kilka śrubek na samej replice i niemal wszystkie na magazynku. Po naładowaniu baterii i załadowaniu magazynka, udałem się na podwórko. Pierwszy strzał po włożeniu magazynka zawsze jest pusty - pewnie wynika to z konstrukcji. Reakcja na spust jest zadowalająca, natomiast szybkostrzelność mnie zaskoczyła - porównywalna z G3-SG1 JG -czyli żwawo :) Bez wyregulowanego hop-up pistolet strzelał na około 20-25m i to po paraboli. Natomiast po wyregulowaniu hop-up zasięg wzrósł i to znacznie - kulki nosi na ponad 35m. W trybie auto magazynek znika raz dwa, jednak zdarzyły mi się dwa strzały puste w tym trybie. Poważnym mankamentem jak dla mnie jest blokada ognia - wajcha znajduje się nad spustem i w trybie safe wystaje poza obrys repliki, co może przeszkadzać przy dobywaniu pistoletu z kabury (może się zahaczyć). W podsumowaniu - pistolet wart swojej ceny, ja jestem zadowolony w pełni :) W najbliższym czasie zamierzam kupić magazynki do cm.030, to napiszę czy i jak dokładnie pasują. Jak tylko przetestuję replikę w boju również zdam raport :) Skrócona wersja: Plusy: - ciężar - metalowy magazynek i zamek - zadowalająca szybkostrzelność i reakcja na spust - niezły zasięg ok 35-40m - zwarta budowa - nic nie trzeszczy i nie lata (po dokręceniu śrubek) Minusy: - luźne śrubki - trzeba dokręcić - gabaryty (ale niekoniecznie) - bezpiecznik ognia (jego położenie) Pozdrawiam :)
-
Witam Mam G3 - SAS JG. Replika spasowana dosyć dobrze, przez to że ma krótką lufę i front nic nie trzeszczy, a ponadto front jest naprawdę solidnie umocowany do body (szkoda, że długie G3 JG nie mają tak pancernego mocowania). Trzyma się w łapkach wygodnie pomimo znacznego ciężaru, ma bardzo wygodny profilowany chwyt pistoletowy. W gerboxie cudów nie ma - zębatki JG, tłok biały z tworzywa, głowica tłoka i prowadnica sprężyny bez łożyskowania, łożyska białe ślizgowe z tworzywa. Cylinder typ 2, który moim zdaniem pasuje idealnie do lufy tej długości (210mm). Gumka hop-up chińska, nadaje się do wymiany. Lufa chińska. Co do osiągów G3 - SAS strzela przyzwoicie (jak na chińczyka) i pozwala na zabawę w lesie, nie ustępując zbytnio celnością innym chińskim replikom za podobną cenę. Więcej grzechów nie pamiętam :) Jeżeli ktoś potrzebowałby jakiś informacji na temat serii G3 JG to niech się nie waha i pyta śmiało - mam trzy G3 JG (SG1, RAS i SAS - z tym że są one poprzerabiane bardziej bądź mniej) i mogę podzielić się wiedzą jaką już zdobyłem na ich temat :) Pozdrawiam :)
-
G3 vel giecia ;) Zdjęcia: I co nieco opisu: - baza - G3 ras JG - okładzina przednia oraz kolba z ostrego G3A3 - dwójnóg zamontowany z G3-SG1 JG - luneta BFT 3-9x40 - maskowanie flecktran - magazynek - skrócony hi-cap JG (dla szpanu ;-) - ale w pełni działa) Sprostowanie do mojego poprzedniego postu (G3-SAS) - po dodaniu dwójnogu i lunety do prezentowanego G3, G3-SAS już nie jest cięższy ;-) Pozdrawiam wielbicieli G3 8)
-
Jak napisane wcześniej było - grupy powyżej trzech osób były od razu traktowane jako grupy bandyckie. Ponadto jest to nawet zapisane na stronie Stalkera, że wycieczki gromadne są niewskazane :) Pozdrawiam :)
-
I chwała Tobie i innym za to :) Pierwszy raz byłem na imprezie asg tego typu i muszę powiedzieć, że przez Was się uzależniłem ;) Pozdrawia uzależniony wojak :) PS - będzie więcej zdjęć? Panowie z prasy niezależnej sporo fotografowali, ale czy udostępnią zdjęcia?
-
Co do żądzy krwi wojskowych - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :) Jak dla nas to stalkerzy również nie zastanawiali się długo czy otworzyć ognień w naszą stronę. Ponadto, jeżeli dowódca posterunku ginie, zastrzelony strzałem w plecy, to chyba możemy się lekko wkurzyć ;) Zresztą, ze stalkerami nawet razem bandytów ganialiśmy, więc nie róbcie z nas potworów żądnych jedynie krwi, bez żadnych możliwości współpracy :) Pozdrawiam :)
-
Ja również dziękuję :) Przede wszystkim organizatorom za trud pracy włożonej w przygotowanie całej zabawy. Mutantom za mocne wrażenia i świetne budowanie klimatu :) Stalkerom za noszoną przy sobie gotówkę, możliwość pogadania jak również wymiany ognia - tu specjalne podziękowania dla dwóch stalkerów, z którymi strzelaliśmy się podczas drugiej emisji (grad) - wrażenia po prostu świetne 8) Wojsku za spędzony razem szmat czasu, ciekawe rozmowy, przeczekiwanie pod drzewem z chłopakami z drugiej drużyny pierwszej emisji, szturm z głośnym "hurrrrrraaa" na stalkerów zaraz po emisji oraz szukanie bazy bandytów i kolejny hurrraa szturm na dwóch z nich :D Matce naturze za ogromny wkład w budowanie klimatu ;) I wszystkim innym, których nie wymieniłem :) Niezapomnianą chwilą również była wyprawa wojskowych do azymutu po tym jak dostali żołd :D Pozdrawiam i czekam na kolejną edycję :)
-
Myślę, że światełko chemiczne w razie potrzeby można by zastąpić latarką z czerwonym filtrem. Problemem może być jedynie to, że latarka świeci w zawężonym polu i nie będzie widoczna od 'tyłu'. Zastanawiam się czy jakby podświetlić czerwony materiał od spodu to dało by dostatecznie dobry efekt. Edit Wygrzebałem czerwoną chustę i poeksperymentowałem - jeżeli chusta była by na odpowiednim stelażu (nie zaraz na 'obiektywie' latarki) to otrzymujemy efekt 'koguta' - czyli działa :) Tylko trzeba by mieć dwie latarki - jedną pod nogi żeby świecić sobie i drugą na głowę ze stelażem na szmatkę :) No i szmatka musi być odpowiednia ... Wezmę światełko chemiczne ;) Pozdrawiam :)
-
Ja i tak pojadę na seans :) Filmy to nie tylko gołe baby, masa efektów specjalnych i made in święty las ;) Pozdrawiam
-
No skoro jest dach to się nie martwię - śpiwór, karimata i ze dwa koce i daje rade :D Ja również będę w piątek z jeszcze jedną osobą :) Właśnie znalazłem: http://www.teatrkochanowskiego.art.pl/inde...d=6&sid=101 Moim zdaniem bardzo interesująca opcja, zwłaszcza 18 :) Pozdrawiam
-
I tu pytanie do organizatorów - czy nocleg na terenie fortu da możliwość schowania się pod jakimś dachem, czy trzeba zabrać swój namiot? Bo pomimo optymistycznych prognoz pogodowych lepiej się zabezpieczyć :) Pozdrawiam :)
-
Mapa Zony z poprzedniej edycji - dostępna dzięki Majster' Pozdrawiam :)
-
Moim zdaniem jeżeli wygląd będzie mniej odpowiedzialny za identyfikacji niż rozmowa czy też odzew to zabawa będzie ciekawsza :) Ja sam będę ganiał we flectranie jako wojskowy, ale na plecach będę miał butle, a przy kamizelce mierniki i maskę gazową :) Pozdrawiam
-
Moje G3C ;) Fotki: Nieco opisu: - baza - G3-SAS JG wersja ze stałą kolbą - kolba zaadoptowana z CM.023 - kolimator 1x25 A.C.M - rączka taktyczna z jakiegoś plastikowego colta M4 Karabin wbrew wyglądowi ciężki jak diabli (cięższy od mojego G3-A3 z ostrymi okładzinami - o nim kiedy indziej napiszę), kanciasty i masywny - po prostu piękny :D Pozdrawiam :)
-
Nie czytałem o nich, ale skoro są w newsach to pewnie jakieś urządzonko z logiem producenta, a to równa się koszt zakupu. A koszt zakupu przekłada się na koszt udziału w imprezie :) Kartka jest jednak dużo tańsza ;) Owszem realizm i emocje w momencie otwierania skrzynki wzrosły by znacząco - zwłaszcza emocje :D Kwestia skalkulowania opłacalności :) Pozdrawiam :)
-
Można by rozbudować na kolejne edycje karty przedmiotów o właśnie np. materiały wybuchowe, dostępne dla uczestników w pewnej przemyślanej, ograniczonej ilości.
-
To się nazywa pętla nieskończona bez warunku wyjścia :-P Po ludzku błędne koło ;-)