A ja zamówiłem towar w sklepie Gunfire za posrednictwem allegro. Przysłali mi bubla, który nawet nie leżał chyba obok normalnego towaru. Zrobiłem od razu zdjęcia dla udokumentowania i odesłałem wraz z kserem paragonu i jakims bzdurnym wydrukiem z ich strony. Przez 1,5 mc pajace z BOK utrzymywali, ze zadna paczka do niech nie doszla. W miedzy czasie zlozylem reklamacje na poczcie. Okazało sie, ze kolezka ktory wmawiał mi, ze nie ma zadnego towaru odebral paczke 2 dni po jej nadaniu i przez 1,5 mc wciskal mi kity. W koncu wymyslil, ze paczki nie odebral ale sie jakos znalazla !! CUD!! Ale oczywiscie, ze nie bylo z nia zadnych dokumentow. Twiedza, ze nie wyslalem im tego ksera. Dodatkowo żądają oryginalnego paragono... bo tak.
Tymczasem w przepisach dotyczacych reklamacji jest wyraznie napisane - dowod zakupu a nie oryginalny paragon.
Zachowanie sklapu jest wrecz skandaliczne.
Sprawa wlasnie trafila do Panstwowej Inspekcji Handlowej.