A ja powiem, że w PAZ zdarzali się podobni... Miałem spotkanie z taką sytuacją tylko to było jakieś 30 m i otarte pole ale gość najprawdopodobniej nie czuł przez tłuszcz który posiadał ze sobą a przyjął cały magazynek i poszedł dalej...
Jeśli chodzi o całość to rewelacji nie było, początki były dość ciche zero jakiegoś kontaktu i nic tylko taktyczny spacer po lesie, ale mimo to bawiliśmy się świetnie z chłopakami z Super Fancy Famous Recon i mam nadzieje, że jeszcze się kiedyś spotkamy :icon_smile: samowolny wypad do wioski w 8 osób było mega pomysłem i usłyszeć od "mieszkańców": "Wy z polski? To mówcie po polsku!" - bezcenne.
No niestety gra została przerwana tak czy inaczej przez warunki pogodowe które zastały nas podczas powrotu, a tu kolejna sytuacja. Poszła u nas wielokrotna informacja na radiu wiec wracamy do by przygotować namioty itp (w efekcie widząc odjeżdżającą masę ludzi też się zawinęliśmy). Idziemy już na lajcie dłuższą chwilę i nagle wyskakują ludki z PAZ i zaczynają do nas walić ostro. Wiec krzyk żeby przestali i czy słuchają radia bo chyba powinni dostać taką informacje a oni nic nie wiedzieli bo nie maja kontaktu (tak zrozumiałem). Ale przynajmniej kulturka pełna i przeprosili co mi się podobało.
Kolejną dość ciekawą sytuacja było to, że chodziła dwójka z alkomatem i sprawdzali trzeźwość na terenie gry i mi się trafiła ta przyjemność dmuchania... Ale oczywiście wyszło 0 bo wracałem z pola właśnie - szacun dla organizatorów, dbali o bezpieczeństwo innych.
I mimo ciężkich początków i braku porównania do poprzednich edycji impreza mi się podobała :icon_smile:
Dzieki wszystkim za wspólną zabawę :icon_smile: