huskykaski
Użytkownik-
Posts
15 -
Joined
-
Last visited
huskykaski's Achievements
-
Nie ma żadnego sposobu na to? :icon_confused:
-
Plastikowe body cm.028c nie wytrzymało próby czasu. Postanowiłem je zastąpić, a jako, że nigdzie nie było tego śmiesznego do kolby z m4, zmówiłem do ak74u. taka I tu pojawia się problem z montażem tej dziwnej części co nawet jej nazwy nie znam (trzyma szczerbinkę i komorę hop-up)(jeden kawał plastiku)... http://desmond.imageshack.us/Himg88/scaled.php?server=88&filename=dscf0229m.jpg&res=medium http://desmond.imageshack.us/Himg148/scaled.php?server=148&filename=dscf0228.jpg&res=medium Wspomóżcie dobrą radą, czy 74u ma tą część inną niż cymowskie ak i co to za część, bym mógł dokupić. Będę wdzięczny za każdą pomoc...
-
Używał ktoś z Was Scyzoryka BW. Potrzebuję w miarę porządnego, lecz taniego (<150zł) multitool'a lub scyzoryka, na miejsce zaginionego Victorinoxa Spartana. Ewentualnie jeszcze myślę nad: Gerber Clutch i Schrade Tool Togh ST1. Czy można zaufać tym ostrzom, czy też Polecicie coś lepszego. Będę wdzięczny za wszelkie opinie.
-
Atak na nierozpoznany teren jest kiepskim pomysłem, więc wolę najpierw spróbować wypatrzeć przeciwnika. Niedawno kupiłem monokular, spisywał się świetnie na treningach bez replik, lecz nie był jeszcze testowany w czasie gry. I tu się pojawia problem. Obserwacja wymaga zdjęcia lub silnego odchylenia gogli. Czy nie jest to zbyt ryzykowne i czy reszta graczy będzie miała przeciwwskazania do tego. Gramy na dość niewielkiej planszy więc ryzyko wzrasta. Nie stać mnie na lornetkę, która by przysłaniała drugie oko, a co dopiero na militarną do masek przeciwgazowych. Z góry dziękuję za jakąkolwiek poradę.
-
Witam. Wie może ktoś jak jest z transportem z UK do Polski, nie replik lecz mundurów i wyposażenia. Możliwe że kuzynka zdobędzie tam mundur w DPM, jakieś PLCE, hełm, kaburę i inne takie. Jest to jakby ich symbol narodowy, więc czy nie będzie problemów z wywozem? Nie chcę by mi rodzinę na lotnisku zamknęli ;-) Sorry jeśli to zbytnio odbiega od tematu.
-
Się podczepię do dyskusji pytaniem (z ciekawości): Czy używa ktoś noża zrobionego samemu? Na pewnej stronie survivalowej ktoś opisał zrobienie noża ze kawałka znaku drogowego. Co ciekawe twierdził, że jest z niego zadowolony i używa go zamiast fachowych noży za Bóg wie jakie pieniądze. I to mnie natchnęło... Swój wykonałem ze starego brzeszczotu fabrycznej piły do metalu. Do obróbki użyłem tylko i wyłącznie zwykłej szlifierki. Rączka jest z dwóch kawałków drewna sklejonych klejem montażowym i wymodelowanych dłutkiem. Dzieło me zabierałem na każdy wyjazd, i chociaż stal jest rdzewna (co widać :mrgreen: ) przy traktowaniu go godnie (przetarcie jak wpadnie do wody, trzymanie na co dzień w domu) nigdy jeszcze mnie nie zawiódł. Nie namawiam do rezygnacji z firmowych noży, lecz pytam się czy ktoś próbował samemu coś stworzyć.
-
Model:Moro US (o ile dobrze pamiętam wz.75) LWP Kraj:Polska ludowa Kamuflaż: drobny, pionowy wzorek z jasnego i ciemnego zielonego Funkcjonalność: Dość ciepły, niestety mało funkcjonalny (klasyk). Kieszenie na guziki, w starym stylu. Ciężko o oporządzenie (chyba nawet nie ma). Kamuflaż rozmywa się przy 10 metrach i staje się jednolitą, brzydką, szarawą oliwką. W nocy jednak kamufluje świetnie. Chłonie wodę jak gąbka i schnie baaaaaardzo długo. Wrażenia: Ma swój klasyczny styl. Przy zakupieniu rękawic (grubych) i czapki funkcjonalność spada jeszcze bardziej, lecz wygląda nawet fajnie. Trzeba przyzwyczaić się do tekstów namawiających do zakupu konia oraz szabli (ewentualnie tarczy ZOMO) :uśmiech: to wszystko będzie dobrze. I można legalnie kupić sporo orełków, pagonów i przypinek z tamtego okresu Cena: Ciężko znaleźć (gdyż moro jest często mylone z wz.93), ale tanio (ok 100zł) dodatkowe wyposażenie jeszcze taniej (czapka 12zł, rękawice 7zł,
-
Na ostatniej sztrzelance krzyczeli "wybili połowę naszych--Niech Husky wypuści Krakena!",więc się przyzwyczaiłem do takich tekstów :uśmiech: A co do zdjęć to trochę mało widać bo w zimie robione (przy jedynym krzaczku wystającym nad śnieg )i nie dla tego tematu, ale...
-
To może i ja się podczepię :mrgreen:. Co sądzicie o mym 3częściowym ghilliehead? Jako "partyzant" (walka z zaskoczenia, obchodzenie, zwiad) (nie snajper) używam w miarę lekkiego kamuflażu który przy okazji chroni zęby przed ostrzałem zaskoczonych przeciwników :-F PS. Poziom Niebieskości to wina aparatu i mej mało skuteczne próby ratowania koloru (było gorzej)
-
Grom Protektor Można je dostać tutaj LINK DO SKLEPU Krótka charakterystyka: "Lekkie buty taktyczne zaprojektowane i wykorzystywane przez jednostkę GROM. Nie jest to prawdą, a jedynie chwytem marketingowym ;) Szmer. Lekkie, wygodne i wytrzymałe. Wykonane zostały z membrany cordurowej Traspira oraz wodoodpornej skóry. Antypoślizgowa podeszwa odporna na olej." (Specshop) Plusy: +Lekka waga +Łatwość sznurowania +Nierozwiązujące się sznorówki +Nieprzemakalność (w granicach rozsądku :uśmiech: ) +Wytrzymałość +Patriotyczność :uśmiech: (przydatne przy grupach rekonstruujących GROM) +0 otarć (nawet przy mokrych) (ale to chyba indywidualna cecha) +Jak w zimie przemoknie to grzeje jeszcze lepiej +Latem też jakoś strasznie gorąco nie jest :uśmiech: Minusy: -Przy zanurzeniu stopy miejsce styku języka z noskiem nasiąka (ale da się znieść) -Te kółka do sznurowania stalowe są i przy ekstremalnym użytkowaniu rdzewieją -Jak już zardzewieją to przecierają sznurówki (i trzeba kupić nowe za całe 3zł) -Skóra na noskach się obciera i wygląda nieestetycznie -Ta ciemna gąbka na samej górze jak nasiąknie to trzyma wodę przez tydzień (do następnej strzelanki :uśmiech: ) -Jak ta ciemna gąbka się ubłoci to do dzisiaj mam problem wyczyścić -Noski nie są metalowe (są twarde i wytrzymałe lecz -1 do lansu :uśmiech: )........ i jak Ci przejadą samochodem to boli.......... Moja opinia: Idealne dla tych którzy chcą mieć świetne buty taktyczne do błota, śniegu i wszystkiego co można spotkać na terenie walki. :killer: Niestety nie nadadzą się dla tego który chce szpanować zawsze wypucowanymi oficerkami. Jednakże dotychczas najlepsze buty jakie używałem. Ocena: 5/6 (za lekką nieestetyczność przy zaniedbaniu i nasiąkanie wodą)
-
Zamówiłem kilka artykułów takich jak plecak, kurtka, monokular, kamulaż zimowy itd. Przez 3 tygodnie zero kontaktu i zmiany statusu zamówienia (cały czas przyjęty). Po zadzwonieniu okazało się że mają wszystko prócz monokularu. Stwierdziłem że trudno, niech wyślą wszystko bez monokularu. Został on usunięty z zamówienia, a status zmienił się na "oczekiwanie na dostawę". I znowu zero kontaktu przez 2 tygodnie. W końcu napisali że nie ma jeszcze plecaka i kurtki (wcześniej mówili że jest). Teraz nie ma już żadnego kontaktu (nawet telefonicznego) bym mógł choćby usunąć zamówienie i kupić gdzie indziej. [a śnieg już mi stopniał] :wink: Koszmar, polecam tylko ludziom z dużą ilością wolnego czasu i nerwów. Ps. a w sklepie nawet nie pisze czy w tym momencie produkt jest dostępny czy nie, lecz twierdzą że w ciągu 2 tyg zawsze jest.
-
Moim zdaniem wspaniała robota. Tylko jak się to maluje? Sprayem, Aeografem. pędzlem, czy czym? ps. a może ktoś zna jakąś fachową firmę, którą się można wyręczyć :twisted:
-
Osobiście polecam tą stronę http://survival.strefa.pl/ wymienione są chyba wszystkie rośliny jadalne w Polsce, sposób ich przyrządzenia, (oraz ważne) co w nich jest jadalne!