Nie narzekam, zauważyłem(może źle :D) że grup spadaków jest dużo, za to innych w ASH jest mało. Lubie zrobić czasem coś innego ;)
Thompson to tylko pół środek na początek, docelowo chciał bym Garanda...może jako prezent na gwiazdkę? ;)
Dodatkowo nie chciał bym aby oryginalne 70 letnie ładownice były przezemnie regularnie co 2 tygodnie tyrane "w terenie", sądzę że dużo lepszym miejscem dla nich była by domowa wystawka, czy też imprezy strikte rekonstrukcyjne.
A co do postrzegania airsoftu przez pewne środowiska - tak wiem :D A może ktoś z was pojawi się w Niepołomicach na "Polach chwały"?