Dobrze tu większość z was pisze!
To na początek... nie będę rozpisywać się o tym co bylo fajne a co nie i kto jest winny a kto poszkodowany! Trzeba zmian...
Ilu ludzi tyle różnych opinii.
Ja powiem tak: Stało się źle i trzeba to naprawić, wiec biorę na siebie organizację przyszłorocznego zlotu w Bornem. Towarzysze QBS'owi prawie od poczatku i wiele się nauczyłem. Czas z tego skożystać!
Do tego mam przy sobie wspanialych ludzi z MEU którzy potrafią pracować i się zorganizować. Przeskoczylismy juz większe problemy wewnątrz formacji i nauczyliśmy się działać razem - to zaowocuje.
Nie chce być gołosłownym więc pozostaje mi potwierdzić słowa czynami. Mam nadzieje że w przyszłym roku, zamiast patrzyć sobie na ręce i wyciągać brudy, cała społecznosc ASG pomoże zorganizować największy w Polsce zlot. Większość brała udział w różnych zlotach i ma przeróżne koncepcje i doświadczenia. Bazując na tym pomagajmy sobie a wtedy nie będzie sytuacji takich jak tegoroczna!
I specjalnie dla Miedzy! OBIECUJĘ MIEDZA !!!! ( Zbyllu 23 sierpnia 2006 )
OBIECUJE UROCZYSCIE !
Ze za rok czyli w roku 2007, stane na wysokosci zadania i zorganizuje taki zlot ASG, że tegoroczne niepowodzenie zostanie, wybaczone, zapomniane i opite 48 toastami...
( Przez każdego pełnoletniego zlotowicza. )
Warunkiem powodzenia owej koncepcji jest funkcja Miedzy,
- BARMAN OBOZOWY - dbajacy o dobre samopoczucie zlotowiczow!
( Powstanie w tym celu prowizoryczny polowy bar w "wiosce ASG", w którym szefem będzie Mc MIEDZA )