Miałem z mutkami bardzo podobną sytuacje, tylko udawałem że po kozaku zasnąłem i bardzo głośno chrapałem. dwa z trzech mutków położyły się obok mnie i rykiem naśladowały moje chrapanie. Ja głośniej to i one głośniej. Ostatecznie jeden z nich zobaczył snickersa w mojej kieszeni, zawinął go i sobie poszły :D
Pilnowania w nocy ognia nie żałuje, Przynajmniej było mi całą noc ciepło ;) Przepraszam stalkera za to że obrabowałem go celując z jego własnej repliki. no ale na LARPie niebezpiecznie jest oddawać swoją broń wrogowi, nawet jak poprosił grzecznie :P
Ubawiłem się świetnie ale STALKER coraz mniej STALKER'a przypomina. za dużo frakcji i uprzywilejowanych graczy. Jak chcesz grać zorro, dresa proszę. Ale dopasuj do klimatu to choć trochę. Dresy mogły być po prostu bandytami i klimat od razu byłby fajniejszy. A tak to co kawałek widziałem postaci z innej bajki wyjęte.