Nie rób tego Panie.
Te gile są praktyczne tylko na zdjęciu a nawet i nie.
Chyba nawet nie napiszę niczego nowego tutaj ale
1) frędzle zostaną na całej drodze gdzie się czołgałeś na gałązkach, drzewach, korach, pniach. Dojdziesz do celu łysy..
2) Złapią rosę i będziesz wyglądać jak mokra kura.
3) Nie dają ci żadnej możliwości modyfikacji do terenu...
4) itp itd..
Potrzebujesz gile która będzie miała siatkę jak koledzy wcześniej pisali.
Z własnego doświadczenia i masy kasy wydanych na niepotrzebne, śmieszne ( teraz ) gile doszedłem do wniosku że lepiej samemu coś zrobić ;)
Na podstawie do gili ( bluza ) mam naszytą tą siatkę:
Odpowiednio przyszyta i podcięta spodnie + bluza.
Do tego przeplatane worki jutowe ( po ziemniakach ) najlepsze jak trochę posiedzisz, po odplątujesz, poczeszesz będą w sam raz, kilka frędzli dla zasady.
Potem całość na drzwi od garażu, ze trzy puszki farby, piaskowa, zielona i czarna i odpowiednio psiknąć :) łapie fajnego kolorku.
Dzięki siatce masz wiele otworów do przeplatania okolicznej zieleniny dodatkowo ładnie łamią każdy kontur i są genialną podstawą.
Reszta to już twoja wyobraźnia.
Na wszelki wypadek nie polecam też bush-raga czy jakoś tak. Zakładając to dziadostwo na twarz siatka na oczy wszystko przytłacza, od tego jesteś głuchy przez to tworzywo. Kaptur z bluzy też ale nie szumi tak jak te cholerstwo ;)