Witam. Piszę do Was, aby się poradzić, a właściwie poznać Waszą opinię na temat ninjy w airsofcie. Połączenie zwiadowcy z cichym zabójcą. Ninja miałby czołgać się, skradać cicho, wypatrzyć ofiarę, a następnie zakraść się za nią o od tyłu "zabić" z gumowego noża lub pistoletu plastika elektryka. Ninja wchodziłby na drzewa, przeskakiwał przez przeszkody, przyda się tutaj znajomość parkoura (czy jak to się tam pisze ;]). Opracowałem strój ninjy, przystosowany do warunków airsoftu. Przedstawia to rysunek mojego autorstwa ;)
Podstawowe wyposażenie ninja:
- strój ninja (Zobacz lub Zobacz)
- Tabi- buty ninja (Zobacz lub Zobacz)
- nóż gumowy (Zobacz)
- etui na nóż na nogę poniżej łydki (nie mogłem znaleźć :/)
- pistolet (obojętnie jaki)
- kabura do pistoletu (Zobacz)
- lornetka (Zobacz)
- rękawice (Zobacz)
- krótkofalówki do kontaktu z głównym oddziałem
- dodatkowe 4 magazynki do pistoletu
- granaty dymne + zapalniczka (gdyby ninja był w niebezpieczeństwie, odpala granat dymny i już go nie ma ;)
Kieszenie na rzep można zrobić własnoręcznie, to żaden problem.
CELE NINJY:
1. Ciche eliminowanie pojedynczych jednostek oddziału wroga.
2. Ciche rozpoznanie oraz informowanie dowództwa o ilości oraz rozmieszczeniu wrogich jednostek.
3. Odciąganie uwagi wroga, aby reszta oddziału mogła zakraść się jak najbliżej niezauważenie i szybko bez strat wykonać zadanie.
I teraz pytanie do Was: Czy taki pomysł miałby szanse powodzenia? Czy jest szansa, że ninja nie zostanie zauważony po pięciu minutach i zlikwidowany już na początku gry. oczywiście dużo też zależy od umiejętności ninjy (posiadania umiejętności cichego skradania, w końcu doświadczenie, pomysłowość), ale w teorii, da się to zrobić?
Liczę na szybkie odpowiedzi.
Pozdrawiam!
Ninja93