No więc tak, pewnego pięknego dnia, na strzelance moja emka PJta z lufą systemy i HU guardera zaczęła się notorycznie zapychać na wysokości gumki. Przyczyna rzuciła się w oczy od razu po dobraniu się do hu - przerwany kołnierz. No więc założyłem to co miałem, czyli stock JG.
Na kolejnej strzelance było to samo, tyle że dużo rzadziej, nie przeszkadzało mi to, do dnia wczorajszego. Kulki co jakiś czas, albo blokują się kompletnie, albo lecą na 5-10m, czasem wali dubletami. W czym tkwi problem?
Druga sprawa, to to, że od jakiegoś czasu(dokładnie nie powiem kiedy) spadły dość znacząco osiągi. O ile przed awarią karabin na springu 120 guardera walił sporo poza zasięgiem stocków z mojej ekipy, że już o prędkości kulki nie wspomnę, to teraz kulki lecą baaardzo wolno(zasięg jakieś 10-15m mniejszy od stocków) i każdy stockowy chinolek z mojej ekipy je wyprzedza.
Test szczelności na dyszy nie wychodzi idealnie, jednak tak było odkąd pamiętam, więc nieszczelności na głowicach można wykluczyć.
Ludu, ratujcie.
No i przy okazji prosił bym o propozycje jakiegoś zestawiku(głowice/cylinder/dysza) który zapewnił by najlepszą szczelność.