(W odpowiedzi na post Wita)
Szanowny Panie!
Dziękuję za tak szybką reakcję. Nie wtrącał bym się do spraw na których mało się znam (Air Soft Gun to nie moja specjalność :wink: ) gdyby nie reakcje mojego syna na ten wątek. Przyznam się szczerze, że gdy pierwszy raz usłyszałem, że mój syn biega z pistoletem na plastikowe kulki po poligonie, byłem temu przeciwny (sam kontakt z AK-47 miałem dość krótki, a i to mało sympatyczny - czołgając się ubiłem sobie lufą kawałek zęba). Jednakowoż, najpierw telefoniczny kontakt z jednym z Panów, a potem "wizja lokalna" zmieniły moje zapatrywania. Uszanowałem nowe hobby mojego syna.
Co do niebezpieczeństw - pewnie, że trafienie plastikową kulką z broni o prędkości początkowej około 80 m/s prosto w oko musi zrobić krzywdę. Ale prawdę mówiąc, mój syn odnosił obrażenia w spotrach o wiele bezpieczniejszych - parokrotnie dość dotkliwie potłukł się na nartach (a to przecież ponoć sport bezpieczny). Przy zabawie w Air Soft Gun póki co (odpukać) nic mu się nie stało. A mimo wszystko wierzę w jego zdrowy rozsądek.
Rozumiem Państwa dylematy (głównie prawne, ale i czasem moralne). Ale skoro zaakceptowałem, co robi mój syn nie zamierzam zmieniać zdania. Nie zmieni go również konieczność podpisania nowej zgody. Przed podpisaniem poprzedniej dostatecznie długo się zastanawiałem, aby teraz nie zmieniać zdania.
Wierząc, że znajdą Panowie rozwiązanie, które zadowoli wszystkich zainteresowanych,
Pozdrawiam.
Tato Daemona,
Piotr Cieśliński