O butach to akurat moge się wypowiedzieć
Mój pierwszy post.
Jungle - nadają się TYLKO do biegania po lesie. Dlatego że
- posiadają metalową płytke w podeszwie która bardzo usztywnia, założenie tej płytki jest takie ze jak wpadniesz w wilczy dół z ostrymi bambusami to może się jakoś utrzymasz...
- podeszwa jest z takiego stopu gumy który nienadaje się na asflt - bardzo szybko się ściera na twardym.
są to dobre buty jak biegasz po lesie i forsujesz rzeki - but szybko wysycha, oraz woda którą nabierzesz wypływa specjalnymi otworami (którymi zresztą tez wpłyneła)
Desant, jest dobrym butem w kategori do 100 zł. Jeże kupisz idealny rozmiar to po wprawieniu nogi do cieższego buta możesz w nim biegać i dwa dni. A jeszcze jedna uwaga zanim kupisz sprawdź jakość szwów między językiem a butem - jest to miejsce w którym najczęsciej jest źle zszyty i tamtędy dostaje się woda gdy lekko brodzisz. Jak jest dobrze zszyty to jest wodoszczelny.
Gromy, fajne lekkie zgrabne buciki. Z założenia do biegania po twardym. Ogólnie buty są to 1 max 2 sezonowe. Po tym czasie mają ochote pęknąć.
Magnumy clasiki no są ciut droższe od gromów, konstrukcyjnie są tak samo chyba zbudowane. Osobiście bym dołożył te pare zł wiecej na nie jak na gromy.
BW, albo ja trafiłem na słaby model, albo poprostu podeszwa lubi się rozwarstwić i odpaść. Jak dużo na słoneczku postoisz w nich to stal kapa zaczyna pazyć w palce, a zimą po bieganiu w śniegu mrozi. Zresztą ja jestem przciwnikiem stal kap to więcej niepisze o tym. But posiada warstwową podeszwe która ma amortyzować uderzenia.
Drożej już mamy całą game magnumów, kubczaków i innych.