Mam od prawie półtora roku, lufa nie ma nawet ułamka luzu i nic nie wkazuje, żeby coś miało się wydarzyć. Na wszelki wypadek sprawdzam od czasu do czasu czy wszystko jest mocno dokręcone. Thompson znajomego ma z 4 lata i też wszystko siedzi solidnie. Ja bym nie przejmował się nawet odrobinę, ale może niech wypowie się ktoś, kto takie złamanie zaliczył (osobiście słyszałem tylko o luzach w tym miejscu, nie złamaniach).